Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gabaryty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gabaryty. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 stycznia 2014

Karzeł i olbrzym w jednym ciele

           Adam Rainer (ur. 1899, zm. 4 marca 1950) był jedynym człowiekiem na ziemi, który cierpiał zarówno na karłowatość jak i gigantyzm.
 
           Urodził się w Graz (Austria). W wieku 21 lat mierzył zaledwie 118 cm, ale jedenaście lat później miał już 218 cm wzrostu. Rósł dalej, gdy zmarł mierzył 234 cm.
          W ciągu dorosłego życia urósł 117 cm, czyli 3,6 rocznie.













 
              Szczegóły jego życia są bardzo mało znane. Wiadomo, że niesamowite tempo wzrostu tak osłabiło jego organizm, że większość czasu spędzał w łóżku. Praktycznie został do niego przykuty.
             Adam był jedyną osobą w historii medycyny, która została zakwalifikowana zarówno jako karzeł i jako olbrzym. Anomalie wzrostu, spowodowane były prawdopodobnie, uszkodzeniem przysadki mózgowej.



poniedziałek, 16 grudnia 2013

Prąd z największych na świecie wiatraków



             Dwa olbrzymie wiatraki stoją, od bez mała 2 lat, we wsi Paproć pod Nowym Tomyślem. To najwyższe tego rodzaju konstrukcje na świecie (210 m). Wysokość wiatraków nie jest przypadkiem. Wiatr wieje tu o 25 % mocniej, niż na wysokości 100 metrów.
            Najczęściej wiatraki stawia się je na słupach, wtedy osiągać można wysokość ok. 140 m. W konstrukcjach w Paproci, jako podstawę zastosowano kratownice, które mają 160 m wysokości .By złożyć obie konstrukcje, potrzebne były dwa tiry śrub. Do zamontowania 17-tonowych śmigieł sprowadzono specjalny dźwig. 
             Średnica śmigieł turbiny ma 100 m, a fundamenty pod jeden wiatrak ważą 1500 t. Jeden maszt stanowiący podstawę wiatraka waży  blisko 350 t, gondola (w niej znajduje się turbina produkująca prąd) wraz ze śmigłami kolejne 100 ton.
            Turbiny mają produkować około 18000 MWh rocznie. Taka ilość prądu wystarczy do zasilenia średniej wielkości miasteczka.
            Przygotowania do postawienia wiatraków trwaly sześć lat. Inwestycja ma się zwrócić po siedmiu latach ich użytkowania.



środa, 23 października 2013

Fotograficzna zabawa z perspektywą

             Michael Paul Smith mieszka w Bostonie (USA).Jest ilustratorem książek, projektantem wystaw muzealnych, reżyserem teatralnym, tworzącym również makiety architektoniczne oraz zajmującym się malowaniem domów i kładzeniem tapet, ale przede wszystkim jest pasjonatem fotografii. Wszystkie swoje umiejętności wykorzystuje do tworzenia niesamowitych zdjęć ze sztuczną perspektywą, przedstawiających obszerną swoją kolekcję (ponad 300) modeli samochodów. To jak sam mówi „ekscentryczne hobby".
            Przez ostatnie 25 lat Michael Paul Smith buduje i fotografuje fantastyczny świat „Elgin Park". Dla każdego ujęcia ustawia stary stół w plenerze i projektuje na nim kolejną scenę z samochodami. Co ważne, są to sceny bardzo realistyczne. 





               Buduje budynki w skali 1:24, coś na zasadzie klocków Lego. Potem to „tylko” kwestia odpowiedniej odległości od prawdziwych budynków i sprawa głębi ostrości, związana również z odległością od fotografowanych obiektów.
              Sztuczna perspektywa stosowana była w kinematografii już w latach 20. XX wieku. Ponieważ koszty tworzenia pełnowymiarowych dekoracji dla filmu były zbyt duże, budowano mniejsze modele i ustawiano je w odpowiedniej odległości od aktorów, by stworzyć iluzję miasta i plenerów. Stosuje się to również współcześnie, gdyż widzowie są już nieco znudzeni efektami komputerowymi. Modelarstwo przeżywa renesans.

sobota, 14 września 2013

Londyńskie metro

            W tym roku londyńskie metro obchodziło 150. urodziny, czyli wybudowano je w czasie, gdy w Polsce wybuchło Powstanie Styczniowe. Uważane jest za trzeci co do wielkości system metra na świecie (długość) po Pekinie i Szanghaju.
                Ma 12 linii, a pociągi zatrzymują się na 275 stacjach. Całkowita długość trasy wynosi 408 km, z czego ponad połowa to odcinki naziemne. 
               Najbardziej uczęszczaną jest stacja Waterloo. W czasie porannego szczytu korzysta z niej 57 000 osób. Całe metro w ciągu roku przewozi 1,1 miliarda pasażerów. Średnia prędkość w metrze to 20,5 mil na godzinę, rekord – 60 mil (1 mila = 1,61 km).
              Tunele i stacje metra to swoista menażeria. Mieszają się zwykli pasażerowie i „niebieskie ptaki” różnych nacji. Ale nie tylko niebieskie! Widziano dziko żyjące dzięcioły, jelenie, krogulce, nietoperze, zaskrońce, traszki i padalce. Wszystkie, rzecz jasna, dziko żyjące. Według szacunków żyje tam pół miliona myszy.
             Rzeczy znalezione w metrze trafiają do biura w Londynie. Wśród pozostawionych „drobiazgów” były miecze, nadziewane ryby, ludzkie czaszki, a nawet trumny. 
             Każdego dnia z korytarzy metra odpompowywane jest nawet 47 milionów litrów wody, co stanowi około 235 tysięcy średniej wielkości wanien.
              Jak to w metrze bywa, podróżniczych zabawiają różnej maści artyści i muzycy. „Do kapelusza” grali m.in. Paul McCartney oraz Sting.
Każdego roku w londyńskim metrze ginie około 50 osób Samobójstwa, wypadki), najwięcej ok. 11 rano.           
             Najtragiczniejszy, pojedynczy wypadek, miał miejsce 28 listopada 1975 roku na Moorgate. Zginęło 42 osób. W lipcu 2005 roku, w Londynie doszło do zamachów, bomby w metrze i w autobusie zabiły 56 osób (w tym 4 terrorystów samobójców).
              Od 1987 roku w metrze nie można palić. Głównym powodem zakazu był pożar z listopada 1987 roku, w którym zginęło 31 osób. Stacja zajęła się ogniem od rzuconej zapałki. Nie wolno też „dawać w czajnik”. Od czerwca 2008 roku, nie tylko w metrze, ale również we wszystkich innych publicznych środkach transportu.
                Badania z 2002 roku wykazały, że jakość powietrza w metrze jest 723 razy gorsza niż na powierzchni. 20 minut spędzonych na stacji porównywano do wypalenie papierosa. Temperatura w podziemiach jest średnio o 10 stopni Celsjusza wyższa niż na powierzchni.
              Mapa londyńskiego metra służyła za inspirację wielu artystom, którzy łącząc stacje uzyskiwali bardzo ciekawe efekty.
              W 2001 roku, w ramach „dbałości o pasażerów”, na trzech stacjach - St. James Park, Piccadilly i Euston - rozpylano specjalny zapach, Madeleine. Efekt był piorunujący! Skargi na smród spowodowały, że z innowacji wycofano się zaledwie po kilku dniach.
             W londyńskim metrze kręcono wiele filmów, m.in. Tomb Raidera 3, a w pierwszej części cyklu o Harrym Potterze dyrektor Hogwartu, Albus Dumbledore, ma bliznę w kształcie mapy metra. Została zaprojektowana w 1933 roku, a jej autorowi (Harry Beck) zapłacono zawrotną sumę, bo aż... 10 gwinei (10,50 funtów). 
              
Podczas II wojny światowej metrem wywieziono z Londynu ponad 200 tysięcy dzieci, kolejne prawie 200 tysięcy osób znalazło w podziemiach schronienie. Na Boże Narodzenie 1940 roku pracownicy metra podarowali ukrywającym się dzieciom 11 tysięcy zabawek. Wiele stacji było wykorzystywanych jako schrony, ale Central Line została przekształcona w fabrykę samolotów myśliwskich. Miała od ponad dwie mile długości i własny systemem kolejowy. Jej istnienie pozostało tajemnicą do 1980 roku.
             „Mind the gap” (Nie przegap!) - to słynne ostrzeżenie, które usłyszeć można na wszystkich stacjach londyńskiego metra. Wielokrotnie zmieniano głosy lektorów, ale niedawno na stacji Embankment, przywrócono jedną z pierwszych wersji nagrania. Stało się to na prośbę wdowy po ówczesnym lektorze, która marzyła, by raz jeszcze usłyszeć głos zmarłego męża.





poniedziałek, 9 września 2013

Jednorożec czy biały nosorożec?

              Bajkowe, mityczne stworzenie jakim jest jednorożec, ma poniekąd odbicie w białym jednorożcu. Jest to największy z żyjących obecnie nosorożców, a także największe – oprócz słoni – współczesne zwierzę lądowe. Uzbrojony jest w dwa rogi. Pierwszy osiąga długość do 1,5 metra. Na wolności nosorożce białe mogą żyć nawet do 40 lat. Nie są tak agresywne jak nosorożce czarne. Mogą biec z prędkością 45 km/h. Ich wielkość w kłębie dochodzi do 185 cm, długość ciała do 420 cm, a waga nawet do 3,5 t!
Nazwa nosorożec biały jest muląca i nie ma nic wspólnego z ubarwieniem zwierzęcia. Początkowo gatunek nazywał się wyd rhino (wyd - po afrykanersku „szeroki”) i określenie to odnosiło się do szerokiego pyska nosorożca. Nazwa zwierzęcia została przez angielskich osadników źle przetłumaczona na white rhino („nosorożec biały”) i ta wersja się utrwaliła.
              Na początku XX wieku uważano nosorożca białego za całkowicie wymarłego, jednak w parku KwaZulu-Natal w RPA odnaleziono 50 osobników, które objęto całkowitą ochroną.
Nosorożec biały występuje głównie na terenach Demokratycznej Republiki Konga, Namibii, Republiki Południowej Afryki, Botswany, Zambii i Kenii. Żywi się prawie wyłącznie krótkimi trawami, ale zjada również gałęzie drzew, osty i krzewy. Większość dnia spędza w cieniu, by nie przegrzewać organizmu. 
               Cztery osobniki, spośród ośmiu w Afryce Środkowej, żyją w parku Ol Pejeta Conservancy w Kenii. Są pilnowane całą dobę przed kłusownikami przez uzbrojonych strażników.
              Przyczyną prawie całkowitej zagłady gatunku są rogi białego nosorożca, które sproszkowane uważane za lek na choroby wątroby, serca, skóry, a także za doskonały afrodyzjak. Popyt na ten „proszek” jest olbrzymi, szczególnie wśród bogatych Azjatów. Na wszelki wypadek, nosorożce w Kenii mają spiłowane rogi.

środa, 24 lipca 2013

Człowiek-ośmiornica pod Wawelem

             Pod Wawelem pojawiła się rzeźba ze sztucznego tworzywa, autorstwa Tomasza Pałki. Przedstawia głowę króla Kazimierza Wielkiego, a mierzy ok. 5 m.
            Działanie było „partyzanckie”, pojawiła się „z zaskoczenia”. Jest i już!
            Architekci i urbaniści są zgodni, to siara! Głowa jest przykładem braku umiaru plastycznego i urbanistycznego. Krakusy i turyści śmieją się ukradkiem i pstrykają sobie fotki na tle, jak określają internauci, człowieka –ośmiornicy kapitana Davy Jonesa z „Piratów z Karaibów".
             Inicjatorką przedsięwzięcia radna Grażyna Fijałkowska (PO). W zeszłym roku zobaczyła rzeźbę Tomasza Pałki w Muzeum Inżynierii Miejskiej i uznała, że powinna się ona znaleźć pod Wawelem. Koronnym argumentem był fakt, że ludzie robili sobie przy niej fotki. Na pomysł, by pod Wawel przenieść z rynku pomnik Mickiewicza, jeszcze nie wpadła!
            Wniosek ws. postawienia rzeźby skierowano do urzędu miasta, a go rozpatrzono i wydano pozwolenie. Klepnął to Wydział Spraw Administracyjnych Urzędu Miasta Krakowa, po zasięgnięciu opinii miejskiego konserwatora zabytków Jerzego Zbiegienia. Oczywiście, nikt tego pomysłu nie skonsultował z dyrekcją Zamku na Wawelu, bo po co?
            Rzeźba pod Wawelem ma być eksponowana do końca sierpnia, potem ma być przeniesiona. Gdzie? Nikt nie wie. Był pomysł, aby rzeźby polskich królów - Władysława Jagiełły, Kazimierza Wielkiego i Jadwigi - wykonane przez Tomasza Pałkę postawić przy drogach wjazdowych do Krakowa. Miały witać wjeżdżających, ale pomysł padł.




piątek, 31 maja 2013

Potwór czy niegroźne zwierzę?

             Największym stawonogiem na świecie jest japoński krab pacyficzny, zwany również krabem olbrzymim. Przypomina zmutowanego potwora rodem z „Tajemniczej wyspy”.
Rozpiętość jego odnóży osiąga nawet 3 do 4 metrów (długość głowotułowia około 40 centymetrów) i waży około 20 kilogramów. Najczęściej jest czerwony z białymi plamkami, chociaż są spotykane również osobniki całe czerwone bądź białe.
            Występuje na dnie Oceanu Spokojnego, niedaleko wschodniej strony Archipelagu Japońskiego, przeważnie na głębokościach od 200 do 300 metrów, lecz spotyka się także te kraby na głębokościach około 800 m.
             Chętni mogą go zobaczyć na przykład w oceanarium w Timmendorf w Niemczech. Jako odrębny gatunek kraba został sklasyfikowany w 1836 r. przez holenderskiego zoologa i arystokratę Coenraada Jacoba Temmincka. Jest szczególnie starym gatunkiem, zaliczanym przez naukowców do żywych skamieniałości. To ostatni żyjący gatunek z rodzaju Macrocheira, pozostałe wymarły dawno temu. Niektórzy twierdzą, że dożywa nawet 100 lat, ale to tylko przypuszczenia.
            Większość czasu kraby spędzają w oceanie, na brzeg wychodzą jedynie wiosną, aby złożyć swoje jaja. Ich małe zaraz po wykluciu wędrują do wody.
            Nie wiadomo zbyt wiele na ich temat. Japoński krab pacyficzny jest łowiony przez rybaków na Oceanie Spokojnym, a jest to szczególnie popularne na wyspach Izu oraz w prefekturze Wakayama. Jego mięso, odpowiednio doprawione, jest lokalnym przysmakiem.



sobota, 18 maja 2013

Najdłuższa pizza na świecie. Polacy stracili rekord

Podczas festynu w toskańskim mieście Massa 50 włoskich pizzaioli, czyli piekarzy pizzy, rzuciło wyzwanie Polakom, którzy w sierpniu 2010 roku przygotowali na krakowskich Błoniach pizzę długości 1010 metrów i 28 centymetrów.
             Ich wypiek miał 1172 metry i 97 centymetrów i jest to najdłuższa pizza na świecie. Do jej upieczenia, rozłożonej wzdłuż nabrzeża Massy i wpisanej do Księgi Rekordów Guinnesa, zużyto 2 ton mąki, 30 kilogramów bazylii, kilkuset kilogramów mozzarelli i wielkie wiadra sosu pomidorowego. Pizza pieczona była stopniowo przez 24 godziny. Dochód z imprezy, zakończonej prezentacją olbrzymiego wypieku, został przekazany na rzecz ludności z regionu Emilia-Romania, która ucierpiała w ubiegłorocznym, majowym trzęsieniu ziemi.
Rywalizacja włosko-polska ma kilkuletnią tradycję, tym razem piłka dla Włochów. Zaczęło się w 2004 r., kiedy to Polacy upiekli pizzę o długości 134 metrów. Włoscy pizzaioli odpowiedzieli piekąc 405 metrów pizzy.

piątek, 10 maja 2013

Potwór w Nowej Zelandii

           Na plaży niedaleko Auckland znaleziono na wpół przysypane piaskiem truchło „morskiego potwora”. Z rozdziawionej paszczy starszą potężne zębiska, a widoczna część z głową ma ok. 9 m długości. Dalej ciągną się powyrywane wnętrzności na ok. 30 m. 
            Fachowcy różnie interpretują co „to” może być. Teorie wahają się od gigantycznej, zmutowanej orki do jakiegoś prehistorycznego gada. Wskazują na to prymitywne płetwy. Niektórzy w potworze widzą żyjącego w słonych wodach olbrzymiego krokodyla, czy jakiegoś delfina.



poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Zemsta ślimaków

           Do tej pory ślimaki kojarzyły się raczej ze „ślimaczeniem” i ekskluzywną potrawą, ale jakie czasy, takie ślimaki. W USA gigantyczne ślimaki wywodzące się z Afryki powodują popłoch na Florydzie. Za mniej więcej siedem tygodni rozpocznie się tam pora deszczowa, a wtedy pojawi się ich jeszcze więcej. 
           Są gigantyczne, wielkość ich jajowatej, wydłużonej muszli dochodzi nawet do 30 cm, a masa ciała 0,5 kg. Jaja tych ślimaków mają wygląd i wielkość jaj ptasich (do 2,5 cm).
           Pochodzą z terenów Afryki Środkowej, gdzie zamieszkują tereny wilgotne, bogate w bujną roślinność. Niektóre zostały rozsiedlone po strefie tropikalnej i subtropikalnej całego świata, gdzie – nie znajdując wrogów naturalnych – stały się gatunkami inwazyjnymi, wyrządzającymi duże szkody na terenach uprawnych.
             Na Florydzie pojawiły się już po raz kolejny. W 2011 r. trwała akcja ich odławiania, co wcale nie jest proste, gdyż wychodzą na powierzchnię ziemi tylko nocą. Mogą przenosić różne choroby, które m.in. powodują zapalenie opon mózgowych.
             Żywią się chyba wszystkim, co się im pod „ryj” nawinie. Zjadają blisko 500 różnych gatunków roślin, wpierdalają gips i tynk niszcząc domy.
             Jeszcze większy problem stanowią na Barbadosie. Zdarzały się już przypadki, że samochody rozjeżdżające takiego delikwenta, uszkadzały opony. Ich gówienka też stanowią problem, nie mniejszy niż psie.
           Tak do końca nie wiadomo skąd się wzięły w USA. Nie którzy wina obarczają grupę religijną Miami Santeria, która wywodzi się z Afryki. W swoich rytuałach używają bowiem śluzu ślimaków.


wtorek, 19 marca 2013

Długość palców może świadczyć o rozmiarach penisa

            Koreańscy uczeni (z tej „lepszej” Korei) wzięli się za badania zależności długości palców ręki w korelacji z wymiarami wacka. Palec wskazujący dłuższy od palca serdecznego może sugerować, że penis mężczyzny w zwisie jest mniejszych rozmiarów – stwierdzili. Na Uniwersytecie Gachon przebadano 144 mężczyzn, którzy przebywali w szpitalu na oddziale urologicznym. Byli operowani, a pomiar ich palców oraz penisa przeprowadzono, gdy przed zabiegiem byli totalnie „zamuleni” znieczuleniem ogólnym. Pracowały dwie oddzielne grupy badaczy, potem porównano wyniki.
           Co z nich wynika? Ponoć dłuższy palec serdeczny niż wskazujący świadczy o większym męskim przyrodzeniu w zwisie. A im większa jest różnica między tymi palcami, tym większe mogą być rozmiary wacka. Kłopot w tym, że nie ma pewności czy ta zależność dotyczy wszystkich mężczyzn, czy też jedynie Azjatów. Poza tym, jak panie pewnie wiedzą, długość w zwisie nie przekłada się bezpośrednio na wymiary „w staniu”. 
              Większość mężczyzn ma krótszy palec wskazujący niż serdeczny. U kobiet na ogół są one jednakowej długości lub palec serdeczny jest krótszy od wskazującego. Dłuższy palec serdeczny częściej mają ponoć lesbijki.
            Wyniki badań tłumaczone są tym, że mężczyźni z dłuższym palcem serdecznym, byli wystawieni w okresie życia płodowego, na działanie większej ilości testosteronu
              Wcześniej podobne badania przeprowadzili naukowcy ze Szwajcarii, Wielkiej Brytanii i Kanady. Doszli do wniosku, że mężczyźni z dłuższym palcem serdecznym są bardziej płodni, mają bardziej symetryczną twarz i męską budowę ciała, a przez kobiety są oceniani jako bardziej atrakcyjni.
Mężczyźni, u których palec wskazujący jest dłuższy niż serdeczny, są za to mniej narażeni na raka prostaty, choć są bardziej podatni na choroby serca i zawały.
Ponadto, mężczyźni z dłuższym palcem serdecznym, częściej osiągają sukces finansowy. Wiąże się to z tym, że większy poziom testosteronu skłania do bardziej ryzykownych operacji finansowych.
Z kolei mężczyźni z krótszym palcem wskazującym, wykazują większą skłonność do agresywnych zachowań.
Co na to polscy naukowcy? Jak na razie Polska Norma długości Wacka mówi - Dwa chwyty, łeb odkryty!
             Już wszyscy palce obejrzeli? To rączki na kołder

niedziela, 17 lutego 2013

Wiedza zupełnie bezużyteczna, ale ciekawa

Szansa, że umrzesz w drodze po kupon lotto, jest większa niż szansa na wygraną.

W Pekinie (Chiny) w wielu barach obowiązuje zakaz wstępu brzydkim kobietom.

W średniowieczu, na śniadanie dzieci otrzymywały piwo.
Zamek Neuschwanstein, Niemcy. Ten pałac pojawia się na czołówkach bajek Disneya. Jego kopia stoi w Disneylandzie

Według badań opublikowanych przez naukowe wydawnictwo Elsevier, jedzenie kurczaków przez kobiety w ciąży, wpływa na zmniejszenie rozmiaru penisa potencjalnego syna.

Każdego roku Holandia wysyła 20.000 cebulek tulipanów do Kanady, aby podziękować im za pomoc w II wojnie światowej.

13 kwietnia 1967 r. kapela The Rolling Stones dała koncert w Warszawie. Honorarium było niespotykane – dwa wagony wódki!

Właściciele kotów są mniej narażeni na śmierć w wyniku zawału serca.

Ojciec Janicka Gersa, gitarzysty zespołu Iron Maiden, był oficerem polskiej marynarki.

Wypicie 60 filiżanek kawy dziennie zapobiega łysieniu. Co z sercem – wiadomo!

Badania sugerują, że kobiety wyglądają najstarzej w każdą środę o 15.30.

W 2011 roku, nastolatek z Newcastle(Wielka Brytania) został wyrzucony ze szkoły za to, że zamoczył jądra w herbacie swojego nauczyciela.

Jeden z francuskich ministrów zaapelował do bezdomnych, aby Ci nie wychodzili podczas mrozów z domów.
Heart Attack Grill, restauracja w Las Vegas oferuje darmowe jedzenie dla każdego, kto waży ponad 350 funtów (160 kg).

W Starożytnym Rzymie, mężczyźnie winnemu gwałtu miażdżono jądra dwoma kamieniami.

Firma NOKIA produkowała kiedyś gumiaki.

Brak owłosienia w okolicy odbytu uniemożliwia uwalnianie cichych gazów.

Uprawianie seksu 2/3 razy w tygodniu wzmacnia układ odpornościowy i pomaga walczyć z przeziębieniem i grypą.

Chuj to język używany przez Indian w Gwatemali i Meksyku.

Egipcjanin Moustafa Ismail jest posiadaczem największych bicepsów na świecie. Obwód ramienia mężczyzny wynosi prawie 79 cm. Wynik ten został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa.

W Meksyku istnieje język, którym posługują się jeszcze tylko dwie osoby. Lata temu się pokłóciły i nie odzywają się do siebie.

90% osób w wieku 18 do 29 lat, śpi z telefonem w łóżku.

Gingerfobia to lęk przed rudymi ludźmi.

Jedna trzecia wszystkich lotnisk na świecie znajduje się w USA.
Najdroższy pokój hotelowy znajduje się na ostatnim piętrze hotelu President Wilson w szwajcarskiej Genewie. Jest to tzw. Royal Penthouse Suite,
którego wynajęcie na jedną noc kosztuje 65 000 dolarów.

Największy hotel na Świecie mieści się w Las Vegas nazywa się The Venetian & The Pallazzo i posiada 8108 pokoi.

Pieniądze wrzucone do rzymskiej fontanny di Trevi (ok. 3 000 euro dziennie) zbierane są każdej nocy i oddawane na cele charytatywne.







piątek, 25 stycznia 2013

Kiedy baby biodrzeją, soki w babach się grzeją

           Ponoć są gusta i guściki, a inni powiadają, że są sztuki piękne i piękne sztuki. Jak by nie patrzeć, w polskiej tradycji leży, że ułan nigdy nie spadał z chudej szkapy!
           Coś o tym wie, ważąca 420 kg Mikel Ruffinelli. Osobliwe jest to, że większość tłuszczu poszła jej w biodra! Fachowcy wręcz twierdzą, że jest to największa rozmiarami dupa na świecie! 
 
Mikel Ruffinelli siedzieć musi na żelbetowym krześle, ma też specjalne łóżka szerokości ok. 7 m. Przez drzwi przechodzi bokiem, po zakupy jeździ ciężarówką. W bioderkach ma dość sporo, bo w okresie „prosperity” obwód wynosił około 8 m. Co ciekawe, inne wymiary ma „w normie”. Biustem nie imponuje, „tylko” 42D. Sama o sobie mówi, że jest bardzo sexi. 

 
Zjada przeciętnie 3000 kalorii dziennie - 500 więcej niż zalecane jest dla przeciętnego człowieka. Uwielbia kuchnię meksykańską, kurczaki, owoce morza i sery.
Na śniadanie wtrzącha dwa jajka, kiełbasę, boczek i sporą porcję ziemniaków. Obiad to
najczęściej smażone ryby z frytkami, grillowany kurczak z ryżem lub ziemniakami puree.
Między posiłkami przekąski - orzeszki ziemne, muesli i chipsy.
Tyć zaczęła po urodzeniu pierwszego dziecka, jako nastolatka „wymiary” miała zupełnie normalne. Twierdzi, że „biodrzastość” jest jej przypisana genetycznie.
Małżonek Mikel Ruffinelli, Reggie Brooks, jest zachwycony jej rozmiarami! Kocha jej ciało i „wnętrze”.


sobota, 19 stycznia 2013

Motylem byłem, ale utyłem

             Smukła sylwetka, jeśli to facet jeszcze „kaloryfer” na brzuchu i mamy ideał piękna wg rozlicznych, kolorowych magazynów. Do tego wzorca przymierzają się głównie panie, chociaż i panowie nie pozostają w tyle. Tak więc kolejna cud dieta, siłka czy jogging, by zrzucić kilka kilogramów. A potem efekt jojo – kilogramy narastają jeszcze w większym tempie, niż znikały. A batoniki są takie smaczne! 
             Za najgrubszą kobietę świata uchodziła Amerykanka Carol Yager. Większość swojego zżycia spędziła w rodzinnym Mount Morris Township (stan Michigan). Zmarła na zawał w 1994 r., w wieku 34 lat. Ważyła wtedy ok. 544 kg przy wzroście 1,70 m. W talii mierzyła, mniej więcj, 1,5 m. Taką wagę osiągnęła po … kuracji odchudzającej w szpitalu! Zrzuciła 181 kg w ciągu trzech miesięcy, co dzisiaj pozostaje rekordem w „szybkości” utraty wagi.
Carol Yager często była hospitalizowana, 13 razy w ciągu ostatnich 2 lat życia. Za każdym razem, w trakcie transportu do szpitala, sanitariusze potrzebowali pomocy od 15 do 20 strażaków. Jej największa waga to ok. 725 kg. Kobieta twierdziła, że powodem jej obżarstwa była trauma z dzieciństwa – przemoc w rodzinie, głębokie stany lękowe i depresja.
Kiedyś pojawiła się w słynnym programie telewizyjnym „The Jerry Springer Show” i wpadła w łapy różnych magików od odchudzania. Miała być reklamą ich metod, traktowano ją jak królika doświadczalnego. 
Męski rekord stwierdzonej wagi dzierży Jon Brower Minnoch. Mieszkał w Waszyngtonie, w USA. W wieku 12 lat dobił do 120 kg. Rok przebywał w szpitalu na drakońskiej diecie, ale po wypisaniu jego waga szybko wzrosła dwukrotnie.
Jon Brower Minnoch kilkakrotnie próbował radykalnie schudnąć. W 1981 r., po 16 miesiącach walki, zszedł do wagi ok. 217 kg – czyli zrzucił blisko 400 kg. Jest to niesamowity rekord!
Potem jednak w ciągu tygodnia przytył ponad 90 kg. Największa jego waga wynosiła ok. 636 kg. Nie mógł sobie poradzić z kontrolą wagi, coraz bardziej niedomagał. Zamarł w 1983 r. w wieku 41 lat.
Nie tylko dorośli biją rekordy wagowe. Dorównują im dzieci, aż strach pomyśleć co będzie z nimi dalej!

             Pochodzący z Chin Lu Hao ma 3 lata i waży aż 60 kilogramów. O dziwo, nic mu nie dolega, a lekarze twierdzą, że jest zupełnie zdrowy. No może niezupełnie, ma bowiem wilczy apetyt. Za jednym posiedzeniem potrafi wtrząchnąć trzy olbrzymie miseczki ryż, więcej niż jedzą osoby dorosłe. Gdy zostaje odstawiony od jedzenia wrzeszczy i płacze, a rodzice, by mieć święty spokój, ulegają temu szantażowi.
W momencie urodzin ważył 2,6 kg, ale zaczął gwałtownie przybierać na wadze już po trzech miesiącach. Jego rówieśnicy ważą przeciętnie pięć razy mniej!

 
             O rok młodsza Pang Ya, również z Chin, waży 41,5 kg. Pochodzi z miejscowości Taocun w prowincji Shanxi. Podobnie jak Lu Hao urodziła się z normalną wagą – ok. 4 kg. Masa jej ciała zaczęła rosnąć w zastraszającym tempie po kilku miesiącach. Gdy miała 8 miesięcy wybiło jej 20 kg.
             Lekarze są bezradni, nie potrafią określić co jest tego przyczyną.