Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PIES. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PIES. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 maja 2014

Gdzie jest Momo?!

              Kiedyś Andrew Knapp, grafik z Ontario, zauważył, że jego border collie zawsze kiedy aportuje, ukrywa się z patykiem, zamiast natychmiast go przynieść. Zrobił mu kilka zdjęć, aby rozbawić swoich siostrzeńców. Okazało się, że seria z ukrywającym się psem jest świetną zabawą dla wszystkich. Z czasem powstał projekt „Find Momo” (Znajdź Momo), który ostatnio doczekał się publikacji w postaci fotograficznej książki.


 

 

 

 

               Andrew Knapp twierdzi, że Momo to bardzo wrażliwy i posłuszny pies. Może z odległości 30 metrów powiedzieć: połóż się, a on polecenie wykona! Usiądź, a usiądzie. Jednak specjalnie go nie szkoli, by pozostał sobą - wesołym, szczęśliwym psem.


niedziela, 1 grudnia 2013

Jak pies z gęsią, czyli ponad gatunkowe uczucie

              11-letni owczarek niemiecki Rex, został znaleziony spętany łańcuchem na złomowisku. Prawdopodobnie miał zostać uśpiony. Trafił do schroniska dla zwierząt w Puriton (wieś w Anglii, w hrabstwie Somerset). Był bardzo agresywny, do jego karmienia przydzielono dwóch ludzi. Jedna osoba trzymała go na smyczy, druga bojaźliwie, z tylu, podsuwała miskę z jedzeniem.
              Po jakimś czasie na tyle się uspokoił, że zaryzykowano wypuszczenie go z klatki. Obawy, ze zaatakuje inne zwierzęta, okazały się, na szczęście, nieuzasadnione. 
                  Stało się wręcz przeciwnie! Rex zaprzyjaźnił się z gęsią Geraldine, a jego opiekunowie mówią nawet o „głębokim uczuciu”. 
              Zwierzęta nie dość, że cały dzień razem przebywają i się bawią, to przytulone do siebie, razem śpią na legowisku Rexa. 
                 Rex jest bardzo czuły wobec Geraldine, wyraźnie zawróciła mu w głowie. Liże ją i nie pozwala, by się gdzieś sama oddaliła. W czasie „przebieżek” psa po lesie, gęś próbuje za nim nadążyć, wygląda do dość pociesznie. Jest zaniepokojona, wręcz zdenerwowana, Rex więc robi „kółka” i co rusz wraca. 
                 W schronisku przebywa również drugi owczarek niemiecki, suczka Vera. Był moment, że psy się zaprzyjaźniły, ale Geraldine jest o Rexa wyraźnie zazdrosna. Atakuje Verę, gdy tylko się pojawi, a ta podwija ogon pod siebie i rejteruje. Uznaje widać, że Rex jest „partnerem” gęsi.
                Pracownicy schroniska twierdzą, że Vera czuje się odrzucona i osamotniona. Muszą poświęcać jej wiele uwagi, by zredukować stres.


 
 

sobota, 26 października 2013

Zmarł największy pies świata

         W Tuscon (Arizona, USA) tuż przed swoimi ósmymi urodzinami, zmarł George, dog niemiecki błękitny, uważany za największego psa w historii. Jako rekordzista został w 2010 r. wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa. 
 
            Jego wymiary były naprawdę imponujące – gdy stał na tylnych łapach mierzył ok. 213 cm, a ważył w granicach 120 kg. To ;po odchudzaniu, które „zalecił mu” weterynarz.
            Spał na specjalnym materacu, na zwykłym się bowiem nie mieścił. Miesięcznie jadł ok. 180 kg żywności! 






















               Jego właściciele, Dave i Christie Nasser, podkreślają, że był bardzo łagodny i lubił się bawić. Jako szczeniak, już po pięciu miesiącach osiągnął wzrost dorosłego labradora.
              George w 2010 roku w pojawił się w programie Oprah Winfrey Show, gdzie został zaprezentowany jako największy pies na świecie.
              Zmarł spokojnie, we śnie.




sobota, 28 września 2013

Zwierzęta – bohaterowie II wojny światowej

              W obiegowym języku personifikacje zwierząt nie są zbyt „lotne” i przyjazne dla nich, no może z wyjątkiem wierności psa i dzielności lwa. Mówi się - głupi jak osioł, tchórzliwy jak zając czy silny jak koń (w domyśle „tylko” silny).
             Tymczasem zwierzętom przyznawano prawdziwe odznaczenia i to nie „dla jaj”. Jednym z nich jest Medal Dickin (ang. Dickin Medal) – odpowiednik Krzyża Wiktorii, brytyjskiego odznaczenia wojennego przyznawanego za czyny męstwa na polu bitwy. Ustanowiony w 1943 roku przez Marię Dickin, założycielkę People's Dispensary for Sick Animals (PDSA) (narodowe ambulatorium dla chorych zwierząt), brytyjskiej dobroczynnej służby weterynaryjnej. Ustanowiła medal na cześć zwierząt zasłużonych w czasie wojny.            
               Odznaczeniem tym wyróżniano zwierzęta, które wykazały się szczególnym bohaterstwem i poświęceniem w służbie w siłach zbrojnych oraz cywilnych służbach ratunkowych brytyjskiej Wspólnoty Narodów. W latach 1943 – 1949 medal przyznano 54 razy: 18 psom, 3 koniom, 1 kotu i 32 gołębiom, w uznaniu ich odwagi w czasie II wojny światowej.
             W 1949 medal został oficjalnie zastąpiony przez cywilny srebrny medal PDSA. W 2002 medal wznowiono, aby nagrodzić trzy psy za ich czyny po atakach 11 września; przyznano go również dwóm psom w szeregach sił Wspólnoty Brytyjskiej w Bośni i Hercegowinie oraz w Iraku.
Do października 2012 medal przyznano 64 razy. Wśród ostatnich odznaczonych są cztery psy. 
 
             Owczarek niemiecki Lucky służący w Żandarmerii Królewskich Sił Lotniczych (Royal Air Force Police), w latach 1949 –1952 tropiący terrorystów na Malajach (odznaczony 6 lutego 2007)









 
          Labradorka Sadie służąca w Royal Gloucestershire, Berkshire and Wiltshire Regiment, w listopadzie 2005 r. w Kabulu  (Afganistani) wykrywała ładunki wybuchowe, które następnie rozbrajano (odzn. 6 lutego 2007)









 
            Labrador Treo służący w Korpusie Weterynaryjnym Armii Królewskiej (Royal Army Veterinary Corps), wykrył ładunki wybuchowe podczas służby w prowincji Helmand w Afganistanie w sierpniu i wrześniu 2008 r. (odzn. 24 lutego 2010)







 
            Springer spaniel Theo, służący w jednostce saperskiej Armii Brytyjskiej w prowincji Helmand w Afganistanie. Odnalazł 14 ładunków IED (rekord wśród psów służących w British Army). Zdechł w wyniku stresu po wymianie ognia z islamskimi bojownikami i śmierci swego opiekuna (odzn. pośmiertnie 25 października 2012)











            Jednym z bohaterskich psów czasów współczesnych był również policyjny golden labrador Zanjeer, służący w Bombaju.

 http://szwarcmydlo.blogspot.com/2013/09/pies-bohater-pochowany-z-honorami.html

           Pochowano go z honorami wojskowymi w 2000 r.

poniedziałek, 23 września 2013

Jak pies ze słoniem

               Przysłowiowa „przyjaźń” psa z kotem już wielokrotnie była kwestionowana, ale prawdziwa przyjaźń psa ze słoniem, to ewenement. 
               Słonica afrykańska Bubbles i czarny labrador Bella mieszkają w Zoo Myrtle Beach Safari w Południowej Karolinie (USA).
               Bubbles została uratowana w Afryce w 1983 r., gdy jej rodzice zostali zabici przez kłusowników w trakcie 20-letniej rzezi słoni w Afryce. Kiedy przyjechała do Zoo, ważyła zaledwie 340 kg i miała 42 centymetry wzrostu. 
               Teraz, w wieku 32 lat, ma ponad 9 m wysokości i waży około 4 ton. 
              Bella została porzucona w 2007 r. w parku przez wykonawcę, który budował basen dla Bubbles. Ich losy się splątały i były początkiem pięknej, prawdziwej przyjaźni.
   
 

wtorek, 3 września 2013

Pies-bohater pochowany z honorami wojskowymi

              Ocenia się, że Zanjeer, golden labrador, uratował tysiące ludzi podczas seryjnych wybuchów bombowych w Bombaju, w marcu 1993 r. Wykrył ponad 3329 kg materiałów wybuchowych, 600 zapalników, 249 granatów i 6406 sztuk ostrej amunicji. Został pochowany z pełnymi honorami z udziałem wyższych urzędników policji.
               Zasługi służącego 8 lat w policji Zanjeera mają być opisane w 40-stronicowej broszurze. Zmarł w bombajskim szpitalu na chorobę płuc 16 listopada 2000 r. Miał 12 lat, co jak na tę rasę jest „słusznym” wiekiem, gdyż golden labradory żyją średnio 14 -16 lat.



czwartek, 24 stycznia 2013

Wierny jak pies

           Bardzo znana jest historia japońskiego psa Hachiko, rasy Akita, który przed dworcem kolejowym w Tokio przez 10 lat czekał na swojego pana (http://szwarcmydlo.blogspot.com/2012_12_01_archive.html).
           Podobna rzecz wydarzyła się we Włoszech. Owczarek niemiecki Tommy codziennie przychodzi do kościoła, w którym dwa miesiące temu odbyła się ceremonia pogrzebowa jego właścicielki - 57-letniej Marii Margherity Lochi. Bezdomnego szczeniaka znalazła 7 lata temu niedaleko swojego domu w San Donaci, niedaleko Brindisi. Nie był to jedyny pies, którego przygarnęła, ale Tommy szczególnie przypadł jej do serca.
           Uzyskała pozwolenie miejscowego proboszcza, by owczarek towarzyszył jej podczas codziennej mszy i od tej pory siedział w kościele u jej stóp.
            Teraz przybiega, gdy tylko usłyszy dźwięk dzwonów. Siedzi cichutko z boku ołtarza i czeka na powrót swojej pani. Mieszkańcy wsi solidarnie go dokarmiają, ale nowego domu nie znalazł.