Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KOBIETA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KOBIETA. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 maja 2014

On czy ona, czyli dżender jak się patrzy!

            Erika Linder jest modelką, ale jakby pośrodku mężczyzna -kobieta. Jej płeć jest jasna, lecz wstępuje na pokazach mody zarówno męskiej, jak i kobiecej. Wykorzystała to firma JC Jeans Company i zaangażowała ją jako twarz kolekcji Crocker SS14. Zdjęcia robił pochodzący ze Sztokholmu, szwedzki fotograf Fredrik Etoall.

 

 
              Bohaterami kampanii są chłopak i dziewczyna, a w obu rolach wystąpiła Erika Linder. Granice między obu płciami zostały zatarte, można się jedynie zastanawiać, czy mężczyźni „babieją”, czy z drugiej strony kobiety stają się bardziej „męskie”.
            Hmmm.... Blisko tutaj pojęciom dwupłciowości, jakiegoś androgyne. Jak by jednak nie patrzeć, sesja wyszła znakomicie!

środa, 23 kwietnia 2014

Miss tatuażu z Północnej Walii

           Może być miss mokrego i suchego podkoszulka, wakacyjnego turnusu czy więźniarek, może być też „miska tatuażu”. 
 
             Zwyciężczynią eliminacji w Północnej Walii została 30-letnia położna, Claire O'Sullivan z Gwersyllt . Finał Miss Tattoo UK odbędzie się w maju, w Liverpoolu i zmierzy się w nim 10 kobiet. 

























 
            Czego tu nie ma! Syreny, czaszki, motyle, kwiaty, przesłania związane z pracą... Jkaby tego było mało, Claire O'Sullivan jest również fanką piercingu. Wielokrotnie powtarzała, że jest „dobrym i miłym człowiekiem”, całkowicie oddanym pracy. Często spotyka się z odrzuceniem, zdziwieniem i nietolerancją. Spotyka to ją zarówno w szpitalu, jak i na szkolnych wywiadówkach (ma córkę Molly). Najbarziej czego pragnie, to przełamania stereotypów.
„Zawsze starałam się udowodnić, że dobroć, współczucie i kwalifikacje decydują o tym, czy jest się dobrą położną, a nie skóra z tatuażem czy bez” - mówi.
             Tatuaż traktuje jak elewację domu, swoistą ozdobę. Claire O'Sullivan jest również wokalistą rockowego zespołu Thunderlizard.



sobota, 30 listopada 2013

Rosyjskie miasto kobiet

             Iwanowo, to ponad 400-tysięczne miasto w Rosji, na północny wschód od Moskwy, nad rzeką Uwodz. Kiedyś bardzo dynamicznie rozwijał się w nim przemysł włókienniczy, ale to tylko wspomnienia. Pozostały kobiety, które ściągnęły tutaj praktycznie z całej Rosji, w poszukiwaniu pracy i lepszych warunków życia.
              Mieszkająca w Iwanowie Aliena Żandarowa jest autorką projektu fotograficznego, portretującego te kobiety. Zdjęcia są artystyczną, nieco surrealistyczną opowieścią o ich samotności, marzeniach i rozczarowaniu. 
 
 



               Artystka zadaje retoryczne pytania: Kim jesteś? Dlaczego żyjesz właśnie tutaj? Gdzie twoje miejsce i gdzie jest twój dom? Romantyczny etos miasta dobiegł końca, pozostały w nim kobiety ze swoimi marzeniami.

piątek, 22 listopada 2013

Prawdziwa, godna podziwu, superwoman

               Zdjęcia Amerykanki Elizabeth Ann Velasquez, (ur. 13 marca 1989 r. w Austin - Teksas), znanej jako Lizzie Velásquez, krążą w necie i często „niekumaci” robią sobie z niej „podśmiechujki”. Okrzyknięto ją nawet „najbrzydszą kobietą świata”. 
 
            Lizzie ma zaledwie 24 lata, ale wygląda na wynędzniałą staruszkę. Jej waga waha się w granicach 27 kg i nie może przytyć, mimo że dziennie „przyswaja” ok. 8000 kalorii. Jej organizm zużywa energię w niebywale szybkim tempie - dziewczyna musi jeść średnio co 15 - 20 minut.














               Jej zdrowotne problemy ciągną się od dzieciństwa. Urodziła się cztery tygodnie przed terminem, ważyła zaledwie ok. 1,5 kg. W wieku czterech lat straciła wzrok w prawym oku. 
 
 
             Odwiedziła dziesiątki wybitnych specjalistów i żaden nie zdiagnozował podłoża choroby, która jest podobna do progerii (genetycznie uwarunkowany zespół charakteryzujący się przyspieszonym procesem starzenia).
            Zaraz po urodzeniu lekarze nie dawali jej wielkich szans na przeżycie. Matce powiedziano nawet, że jeśli dziecko nie umrze, to nigdy nie nauczy się mówić ani chodzić i będzie całkowicie uzależnione od rodziców. 











                Samozaparcie kobiety godne jest prawdziwego podziwu. Lizzie Velasquez ukończyła studia w Texas State University (komunikacja międzyludzka), opublikowała dwie książki poświęcone swojej walce z chorobą, a także od 7 lat prowadzi cieszące się duża popularnością zajęcia motywujące.
               Przekonuje, że ludzi nie można oceniać po wyglądzie, a siebie trzeba akceptować takim, jakim się jest.
 

środa, 30 października 2013

Kobiety w swoich sypialniach

              Włoscy fotografowie - Gabriel Galimberti i Edoardo Dilelle – są autorami ciekawego projektu „Lustra i okna”. Sportretowali kobiety z różnych części świata, w ich sypialniach. Portrety są zróżnicowane psychologicznie, a wnętrza od luksusowych do skrajnie ubogich.
  Eugenie, 25 lat - Ateny, Grecja
  Jaad, 30 lat - Mumbai, Indie
  Aisha, 25 lat - Abu Dhabi
  Kai, 23 lata - Pekin, Chiny
  Altidon, 19 lat - Maniche, Haiti
             Więcej zdjęć obejrzeć można na stronce
 

             Założeniem projektu było pokazanie pokojów zarówno ludzi biednych, jak i bogatych, wierzących i niewierzących z obsesją na punkcie swojego ciała, uzależnionych od zakupów, kobiet różnej orientacji seksualnej i urody. To jakby „lustra i okna” kulturowe, społeczne i psychologiczno-osobowościowe. 
            Nie jest to pierwszy projekt kulturowo-fotograficzny Gabriela Galimberti. W cyklu „Toy Stories” portretował dzieci z calego świata w ich pokojach, wśród ulubionych zabawek.



piątek, 11 października 2013

Kobiety górą! Zarabiają lepiej niż mężczyźni!

                W większości zawodów kobiety są gorzej opłacane niż mężczyźni na tych samych stanowiskach, ale nie jest to regułą. GUS podaje, że kobiety-specjalistki zarabiały średnio 4 tys. zł brutto, zaś mężczyźni na takich samych stanowiskach 5 tys. zł. Podobnie płace się kształtują wśród urzędników publicznych – na eksponowanych stanowiskach panie ceniono na ponad 6 tys. zł, mężczyzn na prawie 8,5 tys. zł. Ogółem struktura wynagrodzeń w zeszłym roku wykazała, że płace Polaków były o 15 proc. wyższe niż płace Polek. Są jednak zawody, gdzie szczególnie ceni się panie, czego wyrazem jest gratyfikacja pieniężna.
               Serwis CNBC przygotował ranking zawodów, w których kobiety zarabiają więcej niż mężczyźni na tych samych stanowiskach. Według badań Pew Research Center, obecnie 23 proc. kobiet zarabia więcej niż mężczyźni (w 1960 r. ten odsetek wynosił zaledwie 4 proc.). Nierównowaga ta wynika nie tylko z dyskryminacji płci, ale także z faktu, iż kobiety często wybierają gorzej płatne profesje (np. edukacja, kultura) a mężczyźni te lepiej opłacane (technologia. IT).
              Pierwsza siódemka najlepiej płatnych zawodów kobiet przedstawia się następująco:
 
1. Modelka
Modelki zarabiają średnio prawie 150 proc. więcej niż modele. Cóż, popyt kształtuje podaż. 

















 
2. Detektyw
Trochę to niespodziewane, ale różnica w zarobkach kobiety i mężczyzny w tym zawodzie może sięgać nawet 22 proc. na korzyść kobiety.









3. Audytorka
Audytor w znaczeniu pierwotnym to ten, kto ocenia, przeprowadza kontrolę i dokonuje
przeglądu. Zwykle nazwą tą określa się wyspecjalizowanego księgowego, rewidenta, który, będąc zatrudnionym w firmie lub działając jako fachowiec z zewnątrz kontroluje finanse firmy i doradza jej w kwestiach rachunkowo.
Wg danych GlassDoor.com, w tym zawodzie panie zarabiają średnio o 13,7 proc. więcej niż panowie. W branży finansowej panie mają zwykle konkurencyjne wynagrodzenie. Być może wynika to z faktu, że są lepiej przygotowane do negocjacji niż w innych branżach i bardziej skrupulatne.

4. Maklerka giełdowa
Branża finansów i ubezpieczeń (bliska nieco księgowości) też jest mekką dla kobiet.
Wg raportu PayScale.com, kobiety stanowią 55 proc. zatrudnionych, a zarabiają średnio 13 proc. więcej niż mężczyźni. Chyba mają lepszego finansowego „czuja”. 





 
5. Chemik
Kobiety w tej branży, wg wyliczeń GlassDoor.com, zarabiają ponad 13 proc. więcej od panów.










 
6. Agentka nieruchomości
Kobiety na tym stanowisku zarabiają o ponad 10 proc. więcej niż panowie. Być dlatego, iż taka praca wymaga wielu interakcji z innymi ludźmi, a kobiety radzą sobie z tym lepiej niż mężczyźni.



 
7. Onkolog
Średnie wynagrodzenie dla kobiet onkologów jest o 9,8 proc. wyższe niż w przypadku mężczyzn, wyliczył serwis PayScale.com. W innych specjalizacjach ta różnica jest znacznie mniejsza (do 0,8 proc.). Być może jest tak dlatego, że kobiety są bardziej spolegliwe, potrafią pocieszyć i są delikatniejsze w podejściu do pacjenta.



wtorek, 8 października 2013

Ślub jako pożegnanie przed śmiercią

              Mieszkający w Guangdong Chińczyk Lu Lai wraz z narzeczoną He Jingjing planowali wspólne życie. Mieli dobrą pracę w samorządzie kantońskim, kupili dom.
Kobieta w 2011 r. nagle zachorowała (upadła przy swoim komputerze) i w drodze do szpitala zapadła w śpiączkę. Nigdy już nie odzyskała przytomności. Przez dwa lata przy życiu podtrzymała ją specjalistyczna aparatura. 
               W dniu kiedy He Jingjing ukończyła 28 lat, przy jej łóżku zebrała się rodzina wraz z narzeczonym. Był tort z tradycyjnymi świeczkami, a potem odbył się wymarzony przez parę ślub. Kilka godzin potem wyłączono aparaturę podtrzymująca życie kobiety. 
               Rodzina i nowo poślubiony mąż, zdecydowali, że zdrowe organy He Jingjing zostaną przekazane do banku przeszczepów.
              Ślub był zaplanowaną, ostateczną ceremonią pożegnania kobiety.


 
 

piątek, 27 września 2013

Jedyny absolutnie monogamiczny stwór na ziemi

              Monoganiczność, czyli jeden partner na całe życie na wszystkich płaszczyznach: społecznej, prawnej, duchowej, emocjonalnej, jak i biologicznej, seksualne, wydaje się dla człowieka nie do przejścia! Jest to coś jak ongiś pochód 1-majowy w Warszawie: Ochota już przeszła, a Wola idzie i idzie...
              Natura sobie jakby sobie też z tym nie radzi. 
            Jedynym stworem, który jest stuprocentowo monogamiczny jest jajorodna przywra monogeniczna (Diplozoon pardoxum). Już sama jej nazwa ma w sobie słowo „paradoks”.
             Osiąga długość nawet do 11 cm i pasożytuje głównie na skrzelach ryb. Biologicznie należy do gromady płazińców, która obejmuje około 1500 pasożytniczych gatunków występujących w różnych częściach świata. W faunie Polski odnotowano ich 126.

 
               Początkowo nazywano je skrzelowcami (Pectobothridia), ponieważ znajdowano je wyłącznie na skrzelach ryb. Okazało się, ze występują również na skórze oraz w jamie gębowej kręgowców wodnych (ryb, płazów i gadów). Jeden gatunek pasożytuje na hipopotamach (pod powieką oka), a nieliczne na bezkręgowcach.
               Dorosłe formy osadzają się na skrzelach ryby i wysysają jej krew. Jest to ich jedyny żywiciel. Larwa przywry przekształca się w formę dorosłą tylko po połączeniu z drugą larwą. Zrastają się i dopiero wtedy wykształcają się narządy rozrodcze. Jeden z osobników staje się „mężczyzną”, drugi „kobietą”. 







 
 
             Czyżby to było zwierzęce uosobienie pojęcia obojniactwo (hermafrodytyzm)?
             Androgyne - postać dwupłciowego bóstwa, protoplasty rodzaju ludzkiego - występuje występuje w wielu starożytnych mitologiach.

wtorek, 24 września 2013

Kanony piękna, czyli gwiazdy na wybiegu

              Fotograf Peter Lindbergh uważany jest za prekursora fenomenu popularności topowych modelek. Nazywa się go nawet „poetą stylu glamour”. W styczniu 1990 roku zaprojektował okładkę magazynu Vogue, która przez wielu fachowców uważana jest za kultową. 

             Sfotografowane zostały supermodelki tamtych lat - Naomi Campbell, Linda Evangelista, Tatjana Patitz, Christy Turlington i Cindy Crawford. Ten kadr symbolicznie rozpoczął erę panowania gwiazd modowego wybiegu. 























              Niedawno, czyli 23 lata później, sesja została powtórzona i zdobi okładkę magazynu Numéro. Peter Lindbergh zaprosił do współpracy klika modelek, które obecnie znajdują się w gronie tch najbardziej topowych – Ameline Valade, Catherine McNeil, Sashę Luss, Daphne Groeneveld i Soo Joo Park.



























Zmieniają się gusty i „kanony piękna”. Jeśli o mnie chodzi, zdecydowanie wolę gwiazdy z 1990 roku. Makijaż mniej nachalny, uroda połączona „z ciałem”. Jakoś nie kręcą mnie współczesne wieszaki na ubrania.



 

czwartek, 19 września 2013

Niesamowite rysunki Karli Mialynne

             Prace Karli Mialynne budzą zachwyt i zdumienie na całym świecie. Artystka mieszka w Kalifornii, zajmuje się projektowaniem t-shirtów, ilustracji książkowych (szczególnie dla dzieci), czasem zajmuje się także klasycznym malarstwem olejnym.
             Sławę zyskała niezwykle realistycznymi rysunkami, które wykonuje kredkami, markerami i farbami akrylowymi. 
              Ich zaletą jest to, że z powodzeniem mogą być stosowane do malowania na praktycznie każdej powierzchni. Nawet na szkle. Barwniki bazują na alkoholach i wodzie, przez co nie rozpuszczają tworzywa, szybko schną, można je też nakładać bardzo cienkimi warstwami.
              Światłocień i odwzorowanie najdrobniejszych szczegółów sprawiają wrażenie, że mamy do czynienia z fotografią, a nie z rysunkiem.



wtorek, 9 lipca 2013

Dieta cud czy ćwiczenia?



              Koreańska instruktorka fitness ,Jung Da Yeon, matka dwojga dzieci, ma 46 lat, a wygląda jak nastolatka. Sławę zyskała w 2003 r., gdy w ciągu zaledwie 3 miesięcy schudła 20 kilogramów. Wszystko dzięki odpowiedniej diecie i ćwiczeniom. 
             W ciągu 8 lat doszła do zupełnie niecodziennych rezultatów, a miała już skończone 30 lat. Jej książki sprzedają się na pniu, teraz jest milionerką. 
            Chcieć to móc!



niedziela, 7 lipca 2013

Nogi jak u słonia

            Brytyjka Mandy Sellars ma 38 lat i cierpi na dość rzadką chorobę, zdiagnozowaną jako zespół Proteusza. Inaczej to genetycznie uwarunkowane schorzenie nazywane jest zespołem Wiedemanna, a objawia się asymetrycznym przerostem tkanki skórnej i zaburzeniem rozwoju kości.
Mandy od urodzenia miała bardzo nieproporcjonalną budowę ciała. Jej nogi i stopy ciągle rosły i rosły. Gdy już była dorosła, jej gigantyczne dolne kończyny osiągnęły wagę stu kilogramów. Mandy nie mogła chodzić samodzielnie, a stojąc, musiała podpierać się kulami. Zamawiała dla siebie specjalnie szyte spodnie i ogromne buty. By przeżyć, w 2010 roku musiała zdecydować się na amputację lewej nogi, która na domiar złego, odwróciła się o 180 stopni. 
 
Miała nadzieję, że operacja pozwoli w miarę normalnie żyć. Niestety, okazało się, że noga…zaczyna odrastać. Prawa rośnie jeszcze szybciej i waży teraz ok. 107 kg.
Przez cały ten czas lekarze nie potrafili zdiagnozować niezwykłego przypadku Mandy. Początkowo określano ją jako „słoniowatość”. Ona sama wpadła na trop swojej choroby za pomocą Internetu. Na całym świecie odnotowano do tej pory zaledwie 200 takich przypadków.
           Mandy staje teraz przed życiową decyzją, ale wydaje się ona koniecznością. Czeka ją prawdopodobnie amputacja drugiej nogi.


środa, 26 czerwca 2013

Nie tylko czas rzeźbi twarz

           Trend wiecznej młodości lansowany głównie przez kolorowe magazyny, ma tyle wspólnego ze zdrowiem co piernik z wiatrakiem. Najczęściej jest to botoks, liczne operacje plastyczne czy obróbka zdjęć w Photoshopie.
           Czasem jednak wygląd staje się traumą na całe życie. Tak jest w przypadku 16-letniej Brytyjki Zary Harthshorn. Bardziej przypomina 60-latkę niż nastolatkę. Jest to wynikiem choroby, na którą cierpi również jej matka. 
               Początkowo u Zary zdiagnozowano lipodystrofię. Jest to choroba genetyczna, w wyniku której zanika tkanka tłuszczowa, a skóra cały czas rośnie. Powoduje to jej „nadmiar”, brak elastyczności i starcze zmarszczki. Szacuje się, że na całym świecie na tę chorobę cierpi ok. 2 tysiące osób. Żadne leczenie tutaj nie pomaga.
               Dla Zary pojawiła się jednak szansa. Amerykański chirurg Abhymanyu Garg stwierdził, iż w rzeczywistości cierpi ona na inne, jeszcze bardziej rzadkie i nietypowe schorzenie. Jest to cutis laxa (skóra wiotka). Wiotkość skóry powoduje szereg wrodzonych lub nabytych chorób. Konkretnej metody leczenia takiej choroby również nie ma, ale amerykański lekarz podjął próby pomocy Brytyjce. Stosuje nowatorskie sposoby, które poparte są wieloletnimi badaniami tego schorzenia.
             Efekty są już widoczne. Jak zwykle, nie ma nic za darmo! Zara musi liczyć się ze zwiększonym ryzykiem chorób serca i wątroby, cukrzycy, a nawet udarem mózgu. Zyskała jednak nadzieje na lepszą przyszłość, a obecne życie określa jako uśmiech losu.



 

niedziela, 23 czerwca 2013

Za mundurem, chłopy sznurem!

            Prawie na całym świecie armia przestała być domeną mężczyzn. Służące w niej kobiety, nic ze swej kobiecości nie tracą, - ba! - czasem wręcz przeciwnie! Potrafią to nawet podkreślić.
            Roznegliżowane „żołnierki” izraelskie zabawiały się tańcem na rurze i film zrobił furorę w necie! Jeszcze wcześniej fotografowały się z bronią w stroju topless. Dowództwo coś tam przebąkiwało o „niestosownym zachowaniu”, ale pewnie wszystko rozjedzie się po kościach. Ciekawostką jest fakt, ze w izraelską armię w 31% stanowią kobiety! To jest trzy razy więcej niż np. w Wielkiej Brytanii.
           Niedawno brytyjski dziennik „The Sun” ogłosił konkurs dla czytelników, by internetowo wybrali te najpiękniejsze „żołnierki”. Wytypowano 20 krajów, od Europy, przez Australię, Stany Zjednoczone, po Meksyk. 
 
Najwięcej głosów zebrała przedstawicielka Rumuni (2656)


















 
Drugie miejsce zajęła „obstawa” Sachy Cohena Barona, fikcyjnej Republiki Wadiya z filmu „Dyktator” (2525)















 
Na podium zmieściła się też Rosja (1717)












 
Czwarte miejsce... Hmmm... Zgodnie z opisem są to Polki, ale nie ma co się cieszyć. Wygląda na to, że to również Rosjanki lub Białorusinki (1494)











 
Pierwszą piątkę zamyka Grecja (1364) 



















 
A to mój faworyt! Meksyk! Strach się bać!
Swoją drogą, jak to mówi wuja Stachu - nie ma brzydkich kobiet, jest tylko za mało wódki!