Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scyzoryk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scyzoryk. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 października 2013

Zabawka dla dużych i małych chłopców

              Marzeniem małych i tych większych chłopców jest często „szwajcarski scyzoryk” o njak największej ilości ostrzy. Coś jak ta „amerykańska maszyna”, co to „ goli, pierdoli, krawaty wiąże i usuwa ciążę”. 
              Ostatnio na wystawie w Buffalo Bill Center of the West w Wyoming (USA) zaprezentowano „matkę wszystkich scyzoryków”. XIX-wieczny eksponat, własność Smithsonian Institution, ma 100 narzędzi i to jakich! 
               Można skorzystać z kamertonu, dwóch brzytew, widelca, noży, nożyczek, lancetu, korkociągu, haka, ołówka, lusterka czy małej piłki. Jest nawet rewolwer kalibru 0,22 i tuner fortepianowy! Został wykonany w Niemczech w 1880 roku dla magazynu sztućców JS Holler & Co w Nowym Jorku. 
               Oprawiony jest w skorupę żółwia, a po jej uchyleniu ukazują się miniaturowe narzędzia. Wyprodukowano go 11 lat przed uniwersalnym scyzorykiem szwajcarskim.
Wymiary tego super narzędzia są imponujące – 24 x 9 cm! Kieszonkowy sprzęt to na pewno nie jest!
              Uważny obserwator zauważy, że ten super scyzoryk nie ma jednego, niezbędnego „prawdziwemu menowi”, narzędzia. Brakuje bowiem otwieracza do piwa! Powód jest banalnie prosty – kapslowane butelki weszły do użycia dopiero w 1892 r.