Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą genetyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą genetyka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 stycznia 2014

Karzeł i olbrzym w jednym ciele

           Adam Rainer (ur. 1899, zm. 4 marca 1950) był jedynym człowiekiem na ziemi, który cierpiał zarówno na karłowatość jak i gigantyzm.
 
           Urodził się w Graz (Austria). W wieku 21 lat mierzył zaledwie 118 cm, ale jedenaście lat później miał już 218 cm wzrostu. Rósł dalej, gdy zmarł mierzył 234 cm.
          W ciągu dorosłego życia urósł 117 cm, czyli 3,6 rocznie.













 
              Szczegóły jego życia są bardzo mało znane. Wiadomo, że niesamowite tempo wzrostu tak osłabiło jego organizm, że większość czasu spędzał w łóżku. Praktycznie został do niego przykuty.
             Adam był jedyną osobą w historii medycyny, która została zakwalifikowana zarówno jako karzeł i jako olbrzym. Anomalie wzrostu, spowodowane były prawdopodobnie, uszkodzeniem przysadki mózgowej.



sobota, 22 czerwca 2013

Ufoludek w Chinach

            Wiadomości o UFO i wizycie obcych na ziemi, raz po raz elektryzują świat. A to wylądują w zbożu, a to załadują się na furmankę i pogadają z driverem, a to nawet coś tam mogą wszczepić do mózgu.
Gościu z Chin twierdzi, że UFO widział „bankowo”, nie dość tego - „zgarnął” jednego z załogantów. 
 
        Ufoludka trzyma w oszklonej skrzyni, przeciera wieku, by chętni mogli obcego podziwiać. 

















          Jakiś ci on „klajstrowaty”, ciastowaty jak niedokończony wypiek. W dużym zbliżeniu przypomina wytrysk silikonu, ale co tam! Ludziska mają radochę i wierzą w oryginalność stwora.
          Jak to skomentował pan Zenek - emerytowany oborowy - po kilku „mamrotach”, nie takie rzeczy my ze szwagrem widzieli!




środa, 10 kwietnia 2013

Wskrzeszenie wymarłych zwierząt - boski plan genetyków


            Wizja Stevena Spielberga w filmie „Park Jurajski" już wkrótce może przestać być tylko fantazją. Od jakiegoś czasu w mediach pojawiają się informacje o kolejnych wymarłych zwierzętach, których genom udało się odtworzyć, np. mamuta sprzed 60 tysięcy lat, którego szczątki znaleziono w lodach Syberii czy tygrysa tasmańskiego.
            Postęp nauki jest tak wielki, że naukowcy nie mają wątpliwości, iż przywrócenie do życia niektórych wymarłych gatunków, to tylko kwestia czasu. Niektóre z nich są jakby „na celowniku” genetyków. 

Moa
To rodzina wymarłych ptaków, które zamieszkiwały rejony Nowej Zelandii. Wytępione zostały przez Maorysów, którzy polowali na nie od momentu swojego pojawienia się na archipelagu w X wieku. Przyjmuje się, że wyginęły ok. 1500 r. Z wyglądu przypominały strusie, ich waga dochodziła do 250 kg, a wielkość nawet do 3,5 m. 
Naukowcy są w posiadaniu świetnie zachowanego materiału DNA, który został odnaleziony w kościach tych nielotów oraz jajach, które odkryto w jaskiniach Nowej Zelandii.
 
Nosorożec włochaty
Ssak zamieszkiwał Eurazję. Z badań wynika, że ostatnia populacja przeżyła do 8 tys. lat p.n.e w zachodniej Syberii. Najbliższym jego krewnym jest nosorożec sumatrzański, który ciągle żyje w południowej Azji, ale jest zagrożony wyginięciem.
Dorosły osobnik osiągał prawie 4 metry długości.
Zachowało się sporo szczątków nosorożca włochatego, w tym włosy, kopyta i rogi. W krakowskim Muzeum Przyrodniczym Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN można podziwiać unikatowy, jedyny na świecie, kompletny okaz z zachowaną skórą (jednak bez włosia), tkankami miękkimi - między innymi uchem, podniebieniem oraz językiem. Okaz nosorożca włochatego (znacznie mniej zachowanego niż ten w Krakowie) znajduje się także w dawnym polskim Muzeum Przyrodniczym im. Dzieduszyckich we Lwowie, gdzie stanowi główny eksponat. Naukowcy uzyskają prawdopodobnie dostęp do pełnego DNA tego nosorożca.


Dodo
Ptaki żyły kiedyś na Mauritiusie. Były nielotami i osiągały 75 cm wysokości oraz wagę do 25 kg. Po raz pierwszy zostały opisane ok. 1600 r. przez Holendrów, którzy nazywali je „obrzydliwymi ptakami” z powodu okropnego smaku ich mięsa. Według nich był rybożeny. Wyginęły ok. 1700 r. właśnie z powodu działalności ludzi.
W 2002 r. naukowcy z Oksfordu otrzymali zgodę, by bliżej przyjrzeć się najlepiej zachowanym szczątkom tego ptaka i pociąć niektóre fragmenty szkieletów.





Niedźwiedź krótkopyski
            Był największym niedźwiedziem zamieszkującym kiedykolwiek naszą planetę. Jego szczątki są znane z ponad stu stanowisk w Ameryce Północnej. Podobnie jak większość przedstawicieli megafauny wymarł około 11 400 lat temu. Przeciętnie ważył prawdopodobnie około 770 kg, jednak osobniki z masą ciała dochodzącą do 1000 kg nie należały do rzadkości. Przedstawiono kilka różnych hipotez dotyczących paleobiologii niedźwiedzia krótkopyskiego – mógł on być drapieżnikiem, padlinożercą, roślinożercą lub wszystkożercą. Stojąc na czterech kończynach osiągał 1,8 m w kłębie i 4 m wysokości, kiedy znajdował się w pozycji pionowej.
Według naukowców, odtworzenie jego DNA powinno być możliwe, gdyż istnieją okazy „zakonserwowane" w wiecznej zmarzlinie.


Smilodon
Zwierzęta z rodziny kotowatych, ze względu na swoje uzębienie nazywane też „tygrysami szablastozębnymi”. Bardziej podobne były do niedźwiedzi, niż współczesnych tygrysów. Osiągały wagę 200 kg. Żyły na terenie Ameryki Północnej i Południowej i wyginęły ok. 10 tysięcy lat temu.
Istnieje mnóstwo świetnie zakonserwowanych szczątków tych zwierząt. Zdaniem naukowców, „matkami zastępczymi” na potrzeby przywrócenia gatunku mogłyby zostać lwy.