Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słowa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 marca 2014

Słowa też umierają

           Stare, niekiedy bardzo piękne słowa, odchodzą w zapomnienie, umierają wraz z używającymi ich ludźmi. Odeszły takie jak smętarz, samojeden, małodobry (kat!), w tref (w sam raz) czy z jutra (z rana). Długo by można wymieniać!
            Ciekawa jest ewolucja w języku polskim nazw miesięcy. Dawni Słowianie nie znali rachuby lat. Odległe w czasie wydarzenia wyróżniano na postawie towarzyszących im szczególnych zdarzeń (zjawiska astronomiczne, wojny, epidemie, klęski żywiołowe, uroczystości plemienne). Bieżącą rachubę czasu wyznaczały zjawiska przyrodnicze, a przede wszystkim pory roku oraz cykl prac gospodarskich. 
            Po chrystianizacji Słowian, ich pierwotny kalendarz zastąpiony został powszechnie używanym w całej Europie, opartym na kalendarzu rzymskim. Dostosowano również nazwy miesięcy.
            Trochę żal...


środa, 5 lutego 2014

Odpoczynek z książką i na książce

              Na świetny pomysł propagujący czytelnictwo, a zarazem literaturę turecką i kreatywność, wpadły władze Stambułu. W parkach, na przystankach, ulicach czy placach postawiono specyficzne ławki w formie książek. 


 

 
               Ławkami uhonorowano 18 najwybitniejszych tureckich pisarzy. Książki są otwarte na najbardziej znanych fragmentach ich powieści, można normalnie przeczytać łącząc przyjemne z pożytecznym.
A może by tak w Polsce w ten sposób honorować laureatów nagrody literackiej „Nike”?

wtorek, 21 stycznia 2014

Nazwy ku czci – owady, chrząszcze, pająki

            Naukowcy często są ludźmi jakby nie z tego świata. Nic w tym być może dziwnego, gdyż ich sposób myślenia musi z konieczności wykracza poza schematy. Przysłowiowe jest roztargnienie matematyków, ale i biolodzy mają swoją „działkę”. Nowo odkryte organizmy „chrzczą” czasem nazwami dość dziwnymi, odlotowymi nawet, związanymi z....osobistymi fascynacjami. 
Cirolana mercuryi - Freddie Mercury
           Legendarny wokalista grupy „Queen” urodził się na Zanzibarze jako Farrokh Bulsara. Jego rodzice byli mieszkającymi tam Parsami. Kiedy w tym kraju dokonano sensacyjnego odkrycia nowego skorupiaka z rzędu równonogów, uznano, że nazwa może uhonorować najsłynniejszego Zanzibarczyka. 
Arthurdactylus conandoylei - Arthur Conan Doyle
            Ten angielski pisarz („ojciec” Sherlocka Holmesa) napisał również powieść „Zaginiony świat”, traktująca m.in. o dinozaurach. Według książki, miejsce, w którym miały żyć do czasów współczesnych, znajduje się gdzieś w dorzeczu Amazonki. W 1994 r. na cześć pisarza nazwano rodzinę pterodaktyli, ponieważ powieść Doyle’a zawierała dokładny opis tych wymarłych gadów.
 
Pachygnatha Zappa - Frank Zappa
           Frank Zappa to legenda rocka, uważany jest za jednego z najbardziej wybitnych twórców XX wieku. Nagrał ponad 60 albumów, współpracując z artystami różnych gatunków muzyki. Znakiem charakterystycznym rockmana były bujne, nietypowe wąsy. Zainspirowało to biologów z Belgii, by jego imieniem nazwać jeden z gatunków pająków. 
Agra schwarzeneggeri - Arnold Schwarzenegger
            Arnie jest z pochodzeniem Austriakiem, co nie przeszkodziło mu podbić Hollywood, a nawet zostać gubernatorem stanu Kalifornia. Jego imieniem nazwano gatunek chrząszcza (2002 r.), charakteryzujący się masywnymi odnóżami. Biologom skojarzyło się to z „mułami” Arnolda. 
Dendropsophus Stingi – Sting
            I znowu muzyk! Sting sławę i uznanie zdobył nie tylko jako rockman, ale również
poprzez liczne koncerty charytatywne dla krajów trzeciego świata. Współpracował z arabskich, indyjskich, afrykańskich i wschodnioeuropejskich artystami, realizując próby zbliżenia różnych kultur.
Hołdem dla charytatywnych poczynań Stinga („Żądło”) dla ochrony lasów tropikalnych, jest nazwanie jego imieniem rzadkiej odmiany żaby rzekotki, żyjącej w Kolumbii. Nazwa dosłownie oznacza „zielone żądło”. 
 
Campsicnemus charliechaplini - Charlie Chaplin
             Charlie Chaplin był jedną z pierwszych gwiazd Hollywood. Włóczęga w meloniku, z charakterystycznym wąsikiem, podbił świat. Legendą stał się jego „kaczkowaty” chód, który trafił do świata nauki. Naukowcom skojarzył się z przedśmiertnymi drganiami nóg jednego z gatunków muchy. Cóż, dziwne poczucie humoru... 
Aptostichus bonoi - Bono (U2)
            Album U2, wydany w 1987 r. pod nazwą „Joshua Tree”, to jeden z najlepiej sprzedających się w historii rocka. Na całym świecie poszło ponad 30 milionów egzemplarzy, album zdobył nagrodę Grammy jako najlepszy w tym roku, a magazyn „Rolling Stone” umieścić go w 30-tce najlepszych albumów wszech czasów.
          Kiedy w w Joshua Tree National Park (Park Narodowy Joshua Tree w Kalifornii), naukowcy znaleźli nowy gatunek pająka, nazwali go Joshua Tree lub pająk Bono (Bono Joshua Tree Trapdoor Araneus), w skrócie Aptostichus bonoi.
Norasaphus monroeae - Marilyn Monroe
           Kształty wymarłych trylobitów (morskie stawonogi), skojarzyły się biologom z seksowną i zmysłową Marilyn Monroe. Wiadomo, głodnemu chleb na myśli! 
Scaptia beyonceae – Beyonce
             Beyonce Knowles zdaniem niektórych „znawców” może stanąć w szranki z Marilyn Monroe, rywalizując o tytuł ikony seksu. Grupa naukowców zapatrzyła się chyba na jej ubiór, nazywając pewien gatunek bąka Scaptia beyonceae. Wcześniej nazwał się „bąk złoty osioł”, a wymowa nazwy przypominała „beyonce”.
           Tak wybitnych postaci jak poseł Krystyna Pawłowicz czy jej kolega klubowy Adam Hofman, jeszcze nie uczczono, ale wszystko przed nami! W tym drugim, nieco klinicznym przypadku, skojarzenie samo się narzuca:

           Sami ci on we "własnoustnych" opowieściach podpisuje się pod tym tworem natury!  Wprawdzie żywe toto nie jest, ale jako wzorzec służyć może!
            Biolodzy! Do dzieła! Szukajcie, a znajdziecie!


czwartek, 27 czerwca 2013

Bierzcie wzór panowie (p)osłowie i panie posłowie

             Sir Isaac Newton (ur. 25 grudnia 1642 r. lub 4 stycznia 1643 r. w Woolsthorpe-by-Colsterworth, zm. 20 marca 1726 lub 31 marca 1727 r. w Kensington) uważany jest za ojca nowoczesnej fizyki. To również matematyk, astronom, filozof, historyk, badacz Biblii i alchemik.
W swoim słynnym dziele „Philosophiae naturalis principia mathematica” (1687 r.) jako pierwszy przedstawił prawo powszechnego ciążenia, a także prawa ruchu leżące u podstaw mechaniki klasycznej. Niezależnie od Gottfrieda Leibniza przyczynił się do rozwoju rachunku różniczkowego i całkowego.
            Również jako pierwszy wykazał, że te same prawa rządzą ruchem ciał na Ziemi, jak i ruchem ciał niebieskich. Jego badania doprowadziły do rewolucji naukowej i przyjęcia teorii heliocentryzmu jako obowiązującej. Badał naturę światła, zajmował się pomiarami prędkości dźwięku w powietrzu, ogłosił teorię pochodzenia gwiazd, matematycznie opisał zjawisko pływów morskich.
            Sformułował trzy zasady dynamiki, które są kamieniem węgielnym w rozumieniu zjawisk zachodzących w materialnym świecie. 
 
            Jego codzienne życie nie było jednak tak „dynamiczne” jak dociekania naukowe.
Newton był członkiem Parlamentu w latach 1689 -1690 i w 1701 r., ale jego jedyne udokumentowane wystąpienie dotyczyło zażalenia na zimne powietrze w sali posiedzeń.      
           Spytał, czy można zamknąć okno.

czwartek, 9 maja 2013

Usta – nie tylko słowa

            Odcisk ust jest jak odcisk palca, może zdemaskować przestępcę. Wargi pokrywają bruzdy, które są systemem unikalnych linii, zmieniającym się przez całe życie. W Europie Polska jest liderem badań w tej dziedzinie, a zajmuje się tym Uniwersytet Śląski. Czasem nawet analizuje ślady przesłane z Norwegii czy z Niemiec.
             Rysunek bruzd nie zmienia się przez całe życie diametralnie, ulega tylko niewielkim deformacjom. Usta pozostają „młode”, mimo że twarz się starzeje.
Badania przeprowadzone są już od lat 70. XX wieku. Liczba cech charakterystycznych ust, zależy od genów. Waha się od około 900 do 1200 i im większe usta, tym tych cech jest więcej. Wystarczy dziewięć cech identycznych na śladzie z miejsca przestępstwa i odcisku porównawczym, by mieć 100% pewność, że są to ślady tej samej osoby.
           Odciski warg należą jednak do tzw. śladów niszowych. Oprócz nich w miejscu przestępstwa analizuje się też np. odciski ucha, czoła, ślady skóry, rękawiczek. Ślady niszowe wykorzystuje się znacznie rzadziej niż np. odciski palców. W Polsce odciski warg wykorzystuje się w zaledwie około 10 sprawach w ciągu roku.
          Procedura identyfikacji takich odcisków jest długotrwała i pracochłonna.
          Do każdej sprawy powstaje osobna baza danych osób podejrzanych. Ze względu na rzadkość występowania tego typu śladów nie ma szans na uruchomienie ogólnopolskiej czy ogólnoświatowej bazy, podobnej do stosowanej przy zbieraniu odcisków palców. Można jednak stworzyć ogólnoeuropejski system do analizy śladów niszowych (w tym odcisków czerwieni wargowej).

czwartek, 31 stycznia 2013

Nie wszystek umrę - c.d.




Oscar Wilde, 30 listopada 1900 r.
Te tapety na ścianie i ja walczymy ze sobą w śmiertelnym pojedynku. Jedno z nas musi odejść.
Odszedł kpiarz, błyskotliwy Oscar Wilde. 






Groucho Marx, 19 sierpnia 1977 r.
Umierać kochanie? To jest ostatnia rzecz jaką zrobię.
Albo umarłem, albo mój zegarek stanął.
Podawane są obie wersje, ale wobec jajcarza Groucho narosło tyle legend, że być może powiedział coś zupełnie innego.
Był jednym z pięciu kultowych braci, którym popularność przyniosły takie produkcje, jak „Małpi interes”, „Kacza zupa” czy „Noc w operze”.
Zmarł na zapalenie płuc.  Na swoim nagrobku kazał napisać:
„Proszę o wybaczenie, nie mogę wstać”.
Równie odlotowy był jego brat Chico. Przed śmiercią wydał instrukcje swojej żonie:  „Pamiętaj skarbie , nie zapomnij co ci powiedziałem. Włóż do mojej trumny talię kart ,kij golfowy i ładną blondynkę” .
Jeśli karty i kij golfowy jest do przyjęcia, to blondynki, żona na pewno do trumny nie włożyła. 

Johann Wolfgang von Goethe, 22 marca 1832 r.
Więcej światła.
 Monumentalne słowa, jak monumentalna postać. Prawdopodobnie umierającemu Goethemu ciemniało w oczach i powiedział: Otwórzcie drugą okiennicę, niechaj wpadnie więcej światła.







Errol Flynn, 14 października 1959 r
Świetnie się w życiu bawiłem - podobała mi się każda jego chwila   
Ponoć powiedział to, na moment przed silnym atakiem serca, który pozbawił go życia, Kultowy odtwórca roli „Robin Hooda” został pochowany z sześcioma butelkami whiskey.






Stan Laurel, 23 lutego 1965 r.
To ten szczuplejszy z kultowego duetu Laurel i Hardy (znanego szerzej jako „Flip i Flap”). Na łożu śmierci poprosił opiekującą się nim pielęgniarkę, aby ta zabrała go na narty. Kiedy zapytała, czy umie jeździć, Stan Laurel odpowiedział:
„Nie umiem, ale wolałbym jeździć na nartach, niż robić to, co teraz robię”.           



Sid Vicious, 2 lutego 1979 r.

Mamy umowę ze śmiercią.Ja mam dotrzymać swojej połowy. Proszę pochować mnie obok mojego dziecka. Pochowajcie mnie w mojej skórzanej kurtce, jeansach i motocyklowych butach. Żegnajcie.
Sid Vicious był basistą legendarnej punkowej kapeli z Wielkiej Brytanii - The Sex Pistols. Simon John Ritchie (prawdziwe nazwisko) prawdopodobnie zabił swoją narzeczoną,  a potem siebie, przedawkowując heroinę. Miał 21 lat. Te słowa zapisał w liście pożegnalnym. Jego ciało zostało spalone i brak jednoznacznych informacji, co się stało z prochami. Historia została sfilmowana w obrazie: Sid and Nancy.
 


 




środa, 30 stycznia 2013

Jesteśmy my – nie ma śmierci, jest śmierć – nie ma nas.



Śmierć, to jedyna sprawiedliwość na tym świecie, niektórzy mówią, że najlepszym z możliwych. Wszystkich czeka. Umrzeć można we własnym łóżku, w przytułku, na ulicy na zawał czy wpaść pod ciężarówkę z kiszoną kapustą.
O czym wtedy się myśli? Jaką myśl, refleksję chce się przekazać bliskim? Geniusz nie może umierać jak zwykłą śmiertelnik, oblany potami, bezradny, złamany bólem. W jego usta wkłada się słowa, które czasem wcale nie padły, by podkreślić wyjątkowość tego witania się z gąską, po drugiej stronie płotu. Non omnis moriar - Nie wszystek umrę, to nadzieja większości artystów, powtarzana za Horacym.
            Czasem ostatnie słowa są jak strzelenie z bicza, dosadne i oddające sedno osobowości odchodzącego.


Niccolo Machiavelli, 21 czerwca 1527 r.
Chcę iść do piekła, nie do nieba. W piekle będę miał towarzystwo papieży, królów i książąt, a w niebie są sami żebracy, mnisi, pustelnicy i apostołowie.
Wiedział co mówi, był bowiem autorem traktatu „Książę” o sprawowaniu władzy. Amoralizm, cynizm i wyrachowanie to cechy idealnego władcy. Bez litości, bez miłości. 






Agnieszka Osiecka, 7 marca 1997 r.
Do dupy.
Jak zwykle trafiła w sedno. Nic dodać, nic ująć.








Salvador Dali, 23 stycznia 1989 r.
Gdzie mój zegarek?
Bał się, że mu go ukradną? Ponoć był to prezent od ukochanej żony Gali. 







Ludwig van Beethoven, 26 marca 1827
Klaszczcie. Komedia skończona.
Jest to jedna z wersji ostatnich jego słów (za cesarzem Oktawianem Augustem). Coś nie chce się w taką wersję wierzyć… Wygląda na to, że ewidentnie ktoś „przedobrzył”





 
Humphrey Bogart, 14 stycznia 1957 r.
Mogłem się nie przerzucać ze szkockiej na martini.
Twardziel na ekranie, twardziel w obliczu śmierci. Chociaż różnie ponoć z jego „twardością” bywało.
 


Douglas Fairbanks, 12 grudnia 1939 r.
Nigdy nie czułem się lepiej.
Nie ma jak zdecydowany optymizm. Chwilę później umarł na zawał serca.








Frank Sinatra, 14 maja 1998 r.
          Przegrywam.
          Słowa skierował do czuwającej u wezgłowia żony.