Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezdomość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezdomość. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 października 2013

Bezdomni w Hollywood

             22-letni Nowozelandczyk, Michael Pharoah, będąc na wakacjach w Los Angeles, dwa dni spędził w najbiedniejszych dzielnicach miasta i pstrykał fotki. Z zawodu jest grafikiem użytkowym, ale pasjonuje go również fotografia.
Zaszokowała go ilość bezdomnych, których życie toczy się na ulicy.
O projekcie Jana Banninga, który fotografował bezdomnych na zapadłym południu Stanów Zjednoczonych, pewnie nie słyszał…

            Szok był inspiracją do serii zdjęć. Najczęściej ludzie wyobrażają sobie Hollywood, jako krainę miodem i mlekiem płynącą, gdzie pieczone gołąbki same wpadają do gąbki.
W zasadzie fotografie nie wymagają komentarza. Michael Pharoah wysłuchiwał historii tych skopanych przez życie ludzi i starał się oddać na fotkach towarzyszące opowieściom emocje.






             
            Jest na nich oddane twarde życie, ale jednocześnie humor i radość ludzi żyjących na ulicach Los Angeles. To wszystko dzieje się zaledwie kilka kilometrów od milionowych rezydencji gwiazd i producentów.


piątek, 4 października 2013

Bezdomni na ulicach świata

               Dzień Ludzi Bezdomnych to nieformalne polskie święto, obchodzone 14 kwietnia, którego istnienie zainicjował twórca stowarzyszenia Monar i Ruchu Wychodzenia z Bezdomności Markot - Marek Kotański. Święto jest obchodzone poprzez organizowanie rozmaitych akcji pomocy ludziom bezdomnym oraz akcje informacyjne mające zwrócić uwagę całego społeczeństwa na problemy ludzi bezdomnych.
Pierwsza edycja Dnia Ludzi Bezdomnych miała miejsce 14 kwietnia 1996 r. Pomysłodawcą ustanowienia Dnia Ludzi Bezdomnych był Krzysztof Cybruch, wieloletni szef zespołu promocji i obsługi merytorycznej przewodniczącego Monaru, nieformalny rzecznik prasowy Marka Kotańskiego. Krzysztof Cybruch był także kanclerzem kapituły honorowego tytułu „Przyjaciel Ludzi Bezdomnych”, wyróżnienia, którego formułę opracował.
               Brak jest dokładniejszych informacji o skali zjawiska bezdomności w Polsce. Liczbę osób bezdomnych określa się od 30 do nawet 300 tysięcy. Według danych za 2010 r., w Polsce żyje ponad 43 tys. bezdomnych.
              Narodowy Spis Powszechny w 2011 r. uwzględnił dwie kategorie bezdomnych. Pierwsza to ci bez dachu nad głową, nocujący np. na dworcach kolejowych lub autobusowych, w kanałach i węzłach ciepłowniczych, na ulicach, plażach, w lasach lub parkach, na klatkach schodowych czy w zsypach. Druga to osoby bez stałego miejsca zamieszkania, które przemieszczają się pomiędzy różnymi obiektami zbiorowego zakwaterowania, takimi jak schroniska, noclegownie i instytucje dla bezdomnych. Z ponad 24 tys. spisanych osób bezdomnych 9,6 tys. stanowili bezdomni pierwszej kategorii, a ponad 14,5 tys. – bezdomni drugiej kategorii. Najwięcej bezdomnych jest w woj. mazowieckim, dolnośląskim, zachodniopomorskim, śląskim i pomorskim. Prawie 60 proc. osób bezdomnych pierwszej kategorii spisanych zostało w pięciu województwach: mazowieckim (16,9 proc.), dolnośląskim (13,2 proc.), zachodniopomorskim (11,2 proc.), śląskim (9,2 proc.) i pomorskim (8,7 proc.). Prawie 12-krotnie mniej bezdomnych, bo nieco ponad 5 proc. spisano w województwach: świętokrzyskim (1,5 proc.), podlaskim (1,9 proc.) i opolskim (1,9 proc.). Ponad 36 proc. spisanych już ponad 3 lata nie ma stałego schronienia, 14 proc. w stanie bezdomności jest od 1 roku do 3 lat, a prawie 9 proc. – od 4 miesięcy do roku.
Najczęściej wymieniana przyczyna bezdomności (przy podaniu wyłącznie jednej przyczyny) to wypędzenie z mieszkania przez rodzinę lub współlokatorów (prawie 30 proc.), wymeldowanie decyzją administracyjną (około 20 proc.), pozostawienie mieszkania rodzinie z własnej inicjatywy (17 proc.), eksmisja (prawie 14 proc.) i bezrobocie (10 proc.).
               Problem bezdomności dotyka ludzi na całym świecie. Nie tutaj żadnej reguły, dotyczy krajów zarówno biednych jak i bogatych. 
               Indie, Waranasi. Bezdomny mężczyzna nad brzegiem Gangesu. 
              USA, Detroit
                Brazylia, Sao Paulo
                 USA, Oklahoma City
                Wielka Brytania, West Bromwich. Bezdomny o imieniu Ray żebrzący o drobne przy High Street.
                Polska, Warszawa. Bezdomny wychodzi ze studzienki ciepłociągu. 
               Grecja, Ateny. Bezdomny „mieszkający” w porcie
                 Francja, Paryż. Bezdomny karmiący gołębie. 
                 Mongolia, Ułan Bator. Pijany mężczyzna nie wpuszczony do przytułku dla bezdomnych.
               Kolumbia, Medellín. Mężczyzna nocujący na chodniku przed jednym ze sklepów.
               Więcej fotek na stronie http://www.990px.pl
               Każdy z bezdomnych ma swoją historię. Natura bezdomności wyklucza zamkniętą i jednoznaczną klasyfikację jej przyczyn, ponieważ doprowadza do niej cały zespół nakładających się na siebie sił sprawczych, zespół postaw, zachowań determinowanych predyspozycjami osobowościowymi, którym sprzyjają sytuacje społeczne i sposób funkcjonowania służb socjalnych.

niedziela, 8 września 2013

Bezdomni w obiektywnie Jana Banninga

             Amerykański fotograf Jan Banning w projekcie „Down and Out in the South" („W dołu na Południu”) wykonał serię zdjęć bezdomnych, głównie z Południowej Karoliny, Georgii i Missisipi. W latach 2010 - 2011 wykonał ok. 100 fotografii, wszystkie w studio. Każda z pozujących osób otrzymała wysokiej jakości wydruk zdjęcia. 






               Jan Banning fotografował bezdomnych w studio, gdyż chciał ich jakby „odciąć” od naturalnego środowiska, którym jest ulica. Celem projektu było pokazanie, że wcale nie są „inni”, przełamanie stereotypów myślenia, że się różnią od „normalnych ludzi”. Chciał podkreślić ich indywidualność, oddać portret psychiczny. Modele do zdjęć znajdował w kolejkach po darmowe jedzenie, w przytułkach, parkach, bibliotekach lub wręcz na ulicy.
             42 z tych prac zostało wydanych w albumie „W dołku na Południu", do którego wstęp opracował pisarz James Swift. Zdjęcia są czarno-białe, co ma podkreślić wymowę bezdomności.
W maju i czerwcu tego roku fotografie zostały zaprezentowane na wystawie podczas Naarden Fotofestival w Naarden (Holandia). W październiku będą eksponowane w Atlancie (USA).