Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fotografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fotografia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 czerwca 2014

Dogonić marzenia

                Wiele osób realizację swoich marzeń odkłada na nieokreślone później, które najczęściej nie nadchodzi. Czasem ma się dość ludzi, zgiełku i szarości, marzy się wyjazd w Bieszczady, górskie wędrówki czy życie na wsi, sielskiej-anielskiej. 
 
             Pochodzący z Bangkoku Weerapong Chaipuck zrobił to, o czym wiele osób marzy, miał odwagę. Z zawodu jest lekarzem, przeszedł na wcześniejsza emeryturę i oddal się swojej pasji, fotografii podróżniczej. 









 
 
             Jeździ do różnych zakątków Azji i robi zdjęcia, ale jakie zdjęcia! Jest amatorem lecz niejeden profesjonalista mógłby mu buty czyścić. To po prostu czysta magia!

czwartek, 5 czerwca 2014

Człowiek o 1000 twarzy


              Mieszkający w Kaliszu Tomasz Machciński od 1966 roku tworzy autoportrety, wcielając się w postacie z pierwszych stron gazet, historyczne czy po prostu tkwiące korzeniami w określonej kulturze. Nie ma dla niego barier płci, granic kreacji. Jego fotografie są przesycone skrajnymi emocjami, mimiką adekwatną do prezentowanej postaci, niezależnie czy kreuje kobietę czy mężczyznę, generała czy prostytutkę, świętego czy łotra.
 
 
 
 
 
  




















              Co ciekawe, nie stosuję peruk czy trików charakteryzatorskich. Wykorzystuje
wszystko co dzieje się z jego organizmem jak: odrastanie włosów, ubytek zębów, choroby, starzenie się itp.

czwartek, 29 maja 2014

Magia fotografii

             Pochodzący z Murcji (Hiszpania) fotograf Juan Sanchez Castillo znakomicie portretuje ludzi. Jest mistrzem w swoim fachu, zasłużenie docenionym wieloma nagrodami.

 

 

             Jego żona zafascynowana jest małymi figurkami, kiedyś cały ich dom wypełniony był lalkami, mebelkami, domkami... Połączenie ich zainteresowań zaowocowało projektem „Making it up” (w wolnym tłumaczeniu - zmyślenia). 

 

 
             Juan Sanchez Castillo stworzył miniaturowy surrealistyczny świat, w interakcji z „normalnym”, który wydaje się w takim połączeniu gigantyczny.
             Jest w tym jakaś magia, klimaty rodem z „Podróży Guliwera”.



środa, 21 maja 2014

15 tysięcy dolców w jeden dzień za zdjęcia na Instagramie

                Mieszkający na Brooklynie (Nowy Jork) fotograf Daniel Arnold w przeddzień swoich 34-tych urodzin miał na koncie bankowym zaledwie 90,03 dolarów. Zalegał za czynsz, piętrzyły się też niezapłacone rachunki. W akcie desperacji ogłosił na Instagramie wyprzedaż swoich zdjęć. Jeden wydruk wycenił na 150 dolarów, zaznaczając, że akcja jest jednorazowa. 
 
              Odzew przerósł jego oczekiwania. Zamówienia spływały cały dzień, na łączną kwotę 15 000 dolarów. Jeden nabywca zaoferował fotografowi 1000 dolarów na wydruki dowolnego zdjęcia, które otrzyma ponad 1000 poleceń.
Skąd takie zainteresowanie? Sprawa jest prosta jak sznurek w kieszeni! Daniel Arnold robi świetne fotki, a wszystko iPhone'm. 














 



 
 
 
 
 

             Daniel Arnold, przez wielu fachowców nazywany jest najlepszym fotografem Instagramu. 

                
             W 2012 roku stracił swoje konto, gdy opublikował zdjęcia dziewczyn topless na plaży. Powrócił z nowym kontem i teraz ma 22000 fanów oraz ponad 1300 opublikowanych zdjęć.

 








niedziela, 18 maja 2014

Gdzie jest Momo?!

              Kiedyś Andrew Knapp, grafik z Ontario, zauważył, że jego border collie zawsze kiedy aportuje, ukrywa się z patykiem, zamiast natychmiast go przynieść. Zrobił mu kilka zdjęć, aby rozbawić swoich siostrzeńców. Okazało się, że seria z ukrywającym się psem jest świetną zabawą dla wszystkich. Z czasem powstał projekt „Find Momo” (Znajdź Momo), który ostatnio doczekał się publikacji w postaci fotograficznej książki.


 

 

 

 

               Andrew Knapp twierdzi, że Momo to bardzo wrażliwy i posłuszny pies. Może z odległości 30 metrów powiedzieć: połóż się, a on polecenie wykona! Usiądź, a usiądzie. Jednak specjalnie go nie szkoli, by pozostał sobą - wesołym, szczęśliwym psem.