Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyczyn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyczyn. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 kwietnia 2014

Niewidomi przekraczający bariery niepełnosprawności

             Niepełnosprawność czy wręcz kalectwo wcale nie muszą być barierą nie do pokonania w „normalnym” życiu. Dokonania niektórych „sprawnych inaczej” osób budzą podziw. Upośledzeni przez los lub nieszczęśliwy wypadek niewidomi, dobitnie to udowadniają. 

Rahsaan Roland Kirk – multiinstrumentalista
           Wielu niewidomych muzyków osiągnęło światową sławę, wystarczy wspomnieć choćby takie nazwiska jak Ray Charles, Stevie Wonder czy Andrea Bocelli. Nieco mniej znany jest jazzman Rahsaad Roland Kirk. Urodził się w Columbus, w stanie Ohio (USA) w 1935 r., zmarł w 1977 r. Wzrok stracił w dzieciństwie, a powodem była zła opieka lekarska. Pod koniec lat 50. po ataku serca został częściowo sparaliżowany, ale to nie stanowiło dla niego znaczącej przeszkody.
           Mistrzowsko opanował grę na wielu instrumentach, m.in. flecie, klarnecie, saksofonie, trąbce, harmonijce i całym zestawie innych instrumentów dętych. „Grał” również na zegarkach czy wężach ogrodowych. Słynął ze swojej witalności na scenie, przekomarzał się z widzami, a czasem dmuchał w kilka „dęciaków” jednocześnie. 

 Pete Eckert – fotograf




















             Wzrok zaczął tracić w wieku 30 lat, w wyniku bardzo rzadkiej choroby. Studiował w Bostonie i San Francisko rzeźbę, wzornictwo przemysłowe, projektowanie, był też ekspertem i trenerem sztuk walki. Uczył nawet wtedy, gdy zupełnie oślepł. Znalazł też sobie nową pasję – fotografię. Posługuje się najczęściej kamerą na podczerwień, stosuje również technikę podwójnej ekspozycji i długiego naświetlania kliszy. Do wizualizacji fotografowanych obiektów wykorzystuje pozostałe zmysły, głównie słuch.









John Bramblitt – malarz



              39-letni amerykański artysta wzrok stracił w 2001 r. , w wyniku powikłań po padaczce. Wcześniej nic nie wskazywało na to, że ma wybitny talent malarski. Malowanie stało się dla niego terapią, a wyniki przeszły najśmielsze oczekiwania. Kolory farb rozróżnia dotykowo, miesza je, potem maluje swoją fakturową techniką, zwaną „stylem Bramblitt”, szczególnie przydatnym niewidomym. 





Mark Anthony Riccobono - kierowca wyścigowy
               Amerykanin testuje technologie wykonawcze i programy edukacyjne dla niewidomych Federacji Narodowej USA. Trzy lata temu zupełnie samodzielnie przejechał tor wyścigowy Daytona Motor Speedway w unikatowo wyposażonym Fordzie Escape Hybrid. Samochód prowadził w specjalnych rękawiczkach odbierających wibracje od laserowych czujników, sygnalizujące „wymapowaną” komputerowo trasę. Miał też możliwość kontrolowania prędkości, a na torze ustawiono niezapowiedziane przeszkody. Tor pokonał bez najmniejszej kolizji! 
 
Erik Weihenmayer – sporty ekstremalne
            34-letni Amerykanin jest pierwszym niewidomym, który zdobył na szczyt Mount Everest (2001 r.). Wspiął się na siedem najwyższych szczytów, na siedmiu kontynentach, w tym Kilimandżaro i Mount McKinley.
           Wzrok zaczął tracić w dzieciństwie, w wieku 13 lat, ale nie chciał zmieniać swoich upodobań i stylu życia. Próbował grać w piłkę, trenował wrestling, w Boston College ukończył anglistykę, został nauczycielem i jednocześnie trenerem niedowidzących. Jakby tego było mało Eric jest zapalonym akrobatą, fanem długodystansowych wypraw motocyklowych, maratończykiem i narciarzem. Jak on to robi?! 
 
Marla Runyan - lekkoatletka


            Mimo swojej prawie zupełnej ślepoty wzięła udział w w igrzyskach olimpijskich w Sydney (2000 r.), rywalizując z pełnosprawnymi sportowcami. W biegu na 1500 m zajęła ósme miejsce i była najlepsza z Amerykanek.
             Wzrok zaczęła tracić wieku ośmiu lat, w wyniku degeneracji plamki żółtej. Marla Runyan jest trzykrotną mistrzynią USA w biegu na 5000 m. Zdobyła cztery złote medale w letnich Igrzyskach Paraolimpijskich w 1992 roku (Barcelona). W 1996 r. w Igrzyskach Paraolimpijskich (Atlanta) zdobyła srebro w pchnięciu kulą i złoto i w pięcioboju. Marla Runyan dzierży rekordy Igrzysk Paraolimpijskich na 100m, 200m, 400m, 800m, 1500m, w skoku wzwyż, skoku w dal i pięcioboju. W 2001 roku opublikowała swoją autobiografię „No Finish Line: My Life As I See It"




Joseph Plateau - fizyk
             Joseph Antoine Plateau (ur. 14 października 1801, zm. 15 września 1883) - belgijski fizyk. Autor prac dotyczących głównie teorii barw i teorii widzenia. W latach 1828 -1832 odkrył i opisał zjawisko stroboskopowe. W roku 1832 zbudował pierwszy stroboskop. Jako pierwszy w 1843 roku przeprowadził doświadczenie Plateau (nazwane tak od jego nazwiska), w którym określił on doświadczalnie wpływ sił napięcia powierzchniowego na kształt powierzchni błonek cieczy. Plateau wynalazł (niezależnie od Simona Stampfera) w 1833 r. fenakistiskop, stwarzający iluzję ruchomych obrazów.
           Wzrok stracił około 1871r. … obserwując słońce. Patrzył na nie 25 sekund. Było to częścią eksperymentów z siatkówką. 

Christopher Downey - architekt
            Wzrok zaczął tracić w 2008 r., co było wynikiem guza mózgu. W swojej pracy używa specjalistycznego sprzętu, m.in. zaprojektowanej dla ludzi niewidomych drukarki, komputera reagującego na komendy głosowe czy specjalnych „nici” do rysowania. Obecnie Downey jest szanowanym architektem i konsultantem wyspecjalizowanym w projektowaniu wnętrz przystosowanych do potrzeb osób niewidzących.
           I kto tutaj jest niepełnosprawny?! W porównaniu z nimi, ja na pewno.







wtorek, 4 marca 2014

Prawdziwy, niezłomny bohater

             Terrence Stanley Fox (ur. 28 lipca 1958 r., zm. 28 czerwca 1981 r.) był kanadyjskim lekkoatletą
i działaczem na rzecz walki z nowotworami. Uznawany jest za jednego z największych bohaterów narodowych Kanady.
            Jako student zamierzał zostać nauczycielem wychowania fizycznego. W wieku 22 lat w wyniku choroby nowotworowej, amputowano mu prawą nogę powyżej kolana. Nie dość, że się nie załamał, to jeszcze zdecydował się przebiec w poprzek Kanady, od jej Wschodniego do Zachodniego wybrzeża. 
            W czasie biegu, nazwanego Marathon of Hope (Maraton Nadziei), zbierane były składki na fundusz walki z nowotworami. Terry Fox rozpoczął swój bieg 12 kwietnia 1980 r. w St. John's na Nowej Fundlandii. Symbolicznie zanurzył protezę w Oceanie Atlantyckim i napełnił wodą kanister. Zamierzał ją wylać po ukończeniu biegu, na brzegu Oceanu Spokojnego.
Nastąpiły przerzuty do płuc i biegacz został zmuszony do przerwania niecodziennego maratonu 1 września 1980 r., w okolicach Thunder Bay w zachodnim Ontario, po przebiegnięciu w ciągu 143 kolejnych dni 5300 km, przez Nową Fundlandię, Nową Szkocję, Wyspę Księcia Edwarda, Nowy Brunszwik, Quebec i Ontario. Każdego dnia biegł około 42 kilometrów - długość klasycznego maratonu. Wkrótce po przerwaniu Maratonu Nadziei, Terry Fox zmarł.


             Ostatni, 83-kilometrowy odcinek trasy, który Fox pokonał już z największym trudem, został nazwany na jego cześć Terry Fox Courage Highway. Tam mieści się jego pomnik, inny postawiono w Ottawie.
              Zainteresowanie mediów jego biegiem przysporzyło mu olbrzymią, wręcz legendarną popularność. Pośmiertnie został laureatem wielu nagród. Do dzisiaj w Kanadzie i USA, organizowane są tzw. Terry Fox Run - zespoły imprez składających się z maratonów, różnego rodzaju biegów i marszów, w wielu przypadkach na symbolicznych dystansach. Podczas ich trwania zbierane są datki na cele związane z badaniami nad nowotworami. Coroczny Terry Fox Run odbywa się także w innych krajach świata, w tym Polsce (Warszawa). Do tej pory w wyniku tych przedsięwzięć zebrano grubo ponad 400 milionów dolarów.
              Terry Fox został bohaterem kanadyjskiego filmu fabularnego „The Terry Fox Story” zrealizowanego w 1983 r. W 2005 r. Douglas Coupland opublikował książkę pod tytułem „Terry”. Jest to rodzaj albumu fotograficznego o życiu Foksa i jego Maratonie Nadziei, opatrzonego krótkimi komentarzami i esejami. W tym samym roku Don McBrearty nakręcił film o takim samym tytule, w którym główną rolę zagrał Shawn Ashmore.

czwartek, 28 listopada 2013

Lotnik bez obu nóg

              Bohater kultowej powieści Borysa Polewoja, „Opowieść o prawdziwym człowieku” (wydana w1946 r.), Aleksiej Piotrowicz Mariesjew, był postacią autentyczną. 
              Urodził się 20 maja 1926 r. w Kamyszynie, zmarł18 maja 2001 r. w Moskwie. Był legendarnym lotnikiem, pułkownikiem Armii Czerwonej, Bohaterem Związku Radzieckiego (1943 r.). 4 kwietnia 1942 r. jego samolot myśliwski I-16, został zestrzelony nad Starą Russą, okupowaną wtedy przez Niemców. Ciężko ranny Mariesjew, po 18 dniach, przedostał się poza linię frontu i uniknął niewoli. Z powodu odniesionych obrażeń, amputowano mu obie nogi poniżej kolan. Po rehabilitacji zdołał jednak przekonać komisję wojskową, że może dalej latać i... latał. Zestrzelił 11 niemieckich samolotów.
              Maresjew nie był jedynym lotnikiem, który w czasie II wojny światowej latał bez obu nóg. 
              Drugim był Douglas Robert Steuart Bader, pilot RAF-u, który urodził się 21 lutego 1910 r. w Londynie. Być może Borys Polewoj znal losy Badera, gdyż historia Maresjewa opisana w jego książce, momentami jest zbyt tożsama, by było to przypadkowe.
             14 grudnia 1931 r. wziął udział w pokazach lotniczych, które odbywały się pod Londynem. W czasie niebezpiecznych akrobacji, Bader rozbił swój samolot. Z poważnymi obrażeniami trafił na stół operacyjny. Amputowano mu obie nogi – jedną powyżej, a drugą poniżej kolana. W 1932 r., po długiej rekonwalescencji, znalazł się w szpitalu wojskowym w Uxbridge. Otrzymał dwie drewniane protezy i ...zaczął przygotowania do „normalnego” życia. Nauczył się chodzić, grał w golfa, a nawet tańczył. Nikt nie wiedział, ze ogromny ból zwalczał początkowo morfiną.
             W tym samym roku Douglas Bader przeszedł ponowny egzamin na pilota. Odbył bezbłędny lot szkoleniowym dwupłatowcem Avro 504, pozytywnie przeszedł weryfikację lekarską. W kwietniu 1933 r. RAF uchylił wcześniejszą decyzję i uniemożliwił mu latanie.
               W ciągu kolejnych lat Bader kilkukrotnie podejmował próby odzyskania uprawnień pilota. Udało mu się to po wybuchu II wojny światowej, w listopadzie 1939 r. W kwietniu 1940 r. otrzymał przydział do 222 Dywizjonu Myśliwskiego.
               Do końca lipca 1941 roku Bader zestrzelił 22 niemieckie samoloty. Na początku sierpnia 1941 r. został zestrzelony nad Francją. Wyskoczył na spadochronie, ale bez jednej protezy, która zaklinowała się w kabinie. Ranny dostał się do niemieckiej niewoli.
             Traktowano go z szacunkiem, wręcz atencją. Adolf Galland, as niemieckiego lotnictwa, przekonał Hermanna Göringa, do wyrażenia zgody na przelot brytyjskich samolotów na, które miały zrzucić nad niemiecką bazą w Saint Omer zapasową parę protez, nowy mundur oraz tytoń i fajkę. Gdy bombowce nadlatywały nad okupowaną Francję, Douglas Bader uciekał właśnie przez okno miejscowego szpitala. Po schwytaniu, jeszcze kilkukrotnie próbował wyrwać się z rąk Niemców, którzy zagrozili mu nawet odebraniem protez. Ostatecznie osadzony został w jenieckim obozie specjalnym Oflag IVC, który mieścił się w słynnym zamku Colditz. Tam doczekał końca wojny i wyzwolenia przez Amerykanów. Dożył 72 lat. Zmarł na atak serca 5 września 1982 roku.



środa, 27 listopada 2013

„Bieg dla pokoju” dookoła świata

             Piotr Kuryło (ur. 1972 r., w Prusce Wielkiej, pow. augustowski) jest supermaratończykiem. Dwukrotnie uczestniczył w Spartathlonie (biegu na dystansie 246 km, z Aten do Sparty), a w 2007 zajął 2 miejsce pokonując trasę w czasie 24:29:41 i przegrywając tylko ze Scottem Jurkiem. Przebiegł Polskę ze wschodu na zachód (z Terespola do Frankfurtu nad Odrą, 2007 r.), oraz z północy na południe (z Jastrzębiej Góry do Zakopanego). Samotnie przebiegł w 42 dni (również 2007 r.) z Augustowa do Grecji przez Czechy, Węgry i Serbię (ponad 4000 km).
              Światową sławę zyskał „Biegiem dla pokoju”, kiedy to podjął udaną próbę biegu dookoła kuli ziemskiej. Przygotowywał się pół roku, ale przymierzał kilka lat. Wyruszył 7 sierpnia 2010 r. z Augustowa. 
              Biegł samotnie, bez wsparcia, ciągnąc za sobą specjalny wózek z ekwipunkiem i kajakiem. Stracił go niedaleko Lizbony, w czasie przeprawy przez rzekę Tag (Portugalia). Po przelocie z Lizbony do Nowego Jorku, z nowym wózkiem wyruszył dalej. 
                Przebiegł przez 13 stanów do San Francisco. Potem przeleciał do Pekinu i dalej do Władywostoku i kontynuował bieg. Przez Rosję przebiegł w 120 dni, po drodze „zaliczając” Kazachstan. Bieg ukończył 6 sierpnia na rynku w Augustowie. 
              Zużył 15 par butów, pokonał ponad 20 tys. km, w tym około tysiąca przepłynął kajakiem. Biegnąc pokonywał ok. siedemdziesiąt kilometrów dziennie. Swoją przygodę Piotr Kuryło opisał w książce „Ostatni Maraton", wydanej w 2012 r.
             W 2011 r. został podwójnym laureatem „Kolosa” ( polskie nagrody podróżniczo-eksploracyjne, przyznawane corocznie od marca 2000 r.) za „wyczyn roku”. Otrzymał nagrodę dziennikarzy i publiczności.
              Każdy jego bieg ma określoną intencję, m.in. zdrowy tryb życia czy bezpieczeństwo na drogach.